Autorski pomysł na dobrą formę

Nie da się zaprzeczyć, że wspólna pasja łączy ludzi. A od wspólnej pasji do biznesu, jak się okazuje, droga bywa niedaleka. O Centrum Treningu Funkcjonalnego Gym Break Center rozmawiamy z jego właścicielami, Katarzyną Kępką oraz Szymonem Gasiem.

Zaczęliście współpracę od realizowanych razem treningów: Szymon w roli trenera, Kasia podopiecznej. Kolejnym krokiem było otwarcie własnego studia treningowego. Skąd pomysł na wspólny biznes?
Kasia: ‒ Wszystko rzeczywiście zaczęło się od wspólnych treningów w studiu, które Szymon po powrocie ze Stanów założył w Katowicach. Ponieważ trening funkcjonalny bardzo szybko przyniósł efekty w postaci zauważalnej zmiany mojej sylwetki, w odpowiedzi na coraz częściej pojawiające się pytania znajomych: „Co ja mam zrobić? Od czego zacząć?”, wystartowaliśmy z internetowym projektem treningowym Gym Break i uruchomiliśmy kanał na YouTube. Stworzenie wspólnego centrum treningowego w Warszawie było już tylko kwestią czasu.

Studio powstało w bardzo atrakcyjnym miejscu, bo w samym centrum Warszawy. W okolicy jest jednak sporo studiów treningu, klubów fitness, także tych klasy premium. Nie obawialiście się konkurencji? Czym wyróżnia się wasza oferta?
Kasia: ‒ Gym Break Center to zdecydowanie unikatowe miejsce na sportowej mapie Warszawy. To przestronne i nowoczesne, utrzymane w eleganckim, loftowym klimacie centrum treningu funkcjonalnego, w niczym nieprzypominające klasycznej, pełnej maszyn siłowni czy klubu dla amatorów grupowych zajęć fitness.
Szymon: ‒ Na powierzchni 350 mkw. wyposażonej w najnowocześniejszy sprzęt do treningu funkcjonalnego, odnajdą się wszyscy, którzy chcą spróbować czegoś nowego i doskonalić formę w sposób najbardziej efektywny, w kameralnej, stricte sportowej atmosferze.
Zajęcia prowadzone są według mojej autorskiej metody, którą opracowałem na podstawie wiedzy zdobytej podczas edukacji i pracy ze sportowcami w Stanach Zjednoczonych. Wszyscy nasi instruktorzy to starannie dobrani, świetnie wykształceni profesjonaliści z międzynarodowym doświadczeniem i wiedzą pozwalającą im na pracę zarówno z amatorami, jak i zawodowymi sportowcami, kobietami w ciąży czy pacjentami po kontuzjach.
Kasia: ‒ Nastawieni jesteśmy na bardzo indywidualne podejście do klubowiczów, prowadzimy więc głównie treningi w systemie 1:1 z trenerem lub zajęcia w bardzo małych (maks. pięć osób) grupach, co pozwala nam na bieżąco monitorować progres naszych podopiecznych, wprowadzać korekty i nieustannie mobilizować do walki o lepszą formę.

Jesteście popularni w mediach, macie własny kanał na YouTube, wydajecie płyty z ćwiczeniami. Czy przekłada się to na liczbę klientów w studio? Do jakich osób trafiacie?
Szymon: ‒ Z naszą ofertą treningową trafiamy przede wszystkim do osób świadomych. Do sportowców pragnących poprawić swoje wyniki oraz tych wszystkich, którzy wiedzą, jak ważne jest dbanie o formę i, co za tym idzie, o własne zdrowie.
Kasia: ‒ Nasi klubowicze nie chcą tracić czasu na trening, który nie przynosi efektów. Chcą pracować z profesjonalistami, być pod ich stałą opieką, nieustannie poprawiać swoje wyniki i osiągać sportowe cele, a my jesteśmy w stanie im to zapewnić.

Obok treningów personalnych oferujecie treningi w małych grupach. W Polsce ta forma zajęć nie jest jeszcze tak popularna jak na świecie. Jacy klienci z nich u was korzystają?
Szymon: ‒ Proponowane przez nas treningi w małych grupach mogą być równie efektywne, jak te prowadzone w systemie 1:1 z trenerem, a są opcją zdecydowanie mniej obciążającą finansowo. Wymagają one jednak dostosowania terminu zajęć do pozostałych członków grupy. Są więc dobrym rozwiązaniem dla tych wszystkich, którzy marzą o świetnej formie i mają przy tym stały, przewidywalny grafik pozostałych zajętości.
Kasia: ‒ W kameralnych grupach odbywają się u nas również zajęcia z jogi oraz kick boxingu. Te z kolei są dla naszych klubowiczów doskonałym uzupełnieniem treningu funkcjonalnego.

Na co jeszcze, oprócz zajęć z trenerem, może liczyć klient, który odwiedza wasze studio?
Szymon: ‒ Naszych podopiecznych traktujemy indywidualnie i bardzo poważnie podchodzimy do postawionych sobie przez nich celów. Każdy klubowicz konsultuje z trenerem swoje plany treningowe oraz dietę, a jego wyniki i progres są na bieżąco monitorowane i konsultowane.
Kasia: ‒ Atmosfera w studiu jest bardzo przyjazna i kameralna. Klubowicze dobrze czują się w swoim towarzystwie, znają się i wzajemnie motywują, a ich znajomości często wychodzą poza salę treningową i owocują wspólnymi projektami na płaszczyźnie zawodowej.
Szymon: ‒ Z uwagi na fakt, że trenerzy Gym Break Center to profesjonaliści z międzynarodowym doświadczeniem i często długim stażem pracy w USA, zajęcia odbywają się również w języku angielskim, co sprawia, że obcokrajowcy czują się u nas komfortowo, a osoby pragnące podszkolić język mają możliwość połączenia pożytecznego z pożytecznym, czyli treningu z konwersacją.

Jakie macie plany na przyszłość? Czy obecna formuła, w jakiej działacie, wam wystarcza, czy chcielibyście coś zmienić, udoskonalić? Jak widzicie swoje studio za rok lub więcej lat?
Kasia: ‒ Mamy nadzieję przyczynić się do tego, by moda na bycie fit stała się dla nas, Polaków, normą, by za rok trening funkcjonalny wybierało jeszcze więcej osób pragnących nie tylko wyglądać lepiej, ale również zadbać o swoje zdrowie, formę i lepsze samopoczucie. Kiedy już zmieni się u nas podejście do treningu, gdy sportowa sylwetka, sprawność i naturalna rzeźba staną się czymś bardziej pożądanym niż kulturystyczna budowa ciała i nienaturalny przerost mięśni, również jako centrum treningowe będziemy reagować. Jesteśmy na to otwarci i dobrze przygotowani.
Szymon: ‒ W polskim sporcie jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Chcielibyśmy wychować kolejne pokolenia sportowców i sprawić, by o Polakach mówiło się nie w kontekście największej otyłości wśród dzieci, a o ludziach, którzy mają świadomość, że sport jest nieodzownym elementem prawidłowego funkcjonowania i długiego, szczęśliwego życia. Tego sobie na przyszłość życzymy.

Dziękuję za rozmowę.