Case Study: Personal Trainers Center

Fachowa wiedza, pozytywna energia i ciągły rozwój to krótka charakterystyka nowego miejsca, które zaczyna swoją działalność w Olsztynie. O treningu, który stał się pasją i sposobem na życie, rozmawiamy z właścicielem PTC, Marcinem Woźniakiem. 

O swojej pracy opowiadasz z godnym podziwu entuzjazmem. Kiedy mówisz, o tym co robisz, widać niemal dziecięcą radość na twojej twarzy.
− To  dlatego, że „Personal Trainers Center” (w skrócie PTC) to spełnienie moich marzeń. Kiedyś byłem chłopakiem, który chodził na „siłkę” i chciał „pakować”.  Ale od początku czułem, że nie skończy się tylko na tym.  Całkiem naturalnie sportowa pasja przerodziła się w zawód, który stał się pasją. Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą i trenerem personalnym. Pochłonęło mnie to totalnie. Wiedzę z zakresu treningu oraz fizjoterapii chłonąłem w wielkim pędzie podczas licznych szkoleń.  Będąc jeszcze na studiach pracowałem w uczelnianym klubie fitness, a potem w sieciówkach. Codzienna praca pozwalała mi zdobywać fundusze na kolejne szkolenia, kongresy, wyjazdy na targi. Liczba moich klientów na indywidualne treningi stale rosła. Miałem nawet do 60 treningów tygodniowo. I wtedy przyszła mi do głowy myśl: „a może otworzyć coś swojego?”. Jednak droga do własnego studia nie była najkrótsza, ale dziś myślę, że  pomysł utworzenia w Olsztynie pierwszego Centrum treningu personalnego oraz fizjoterapii był strzałem w dziesiątkę.  Działalność rozpoczęliśmy w marcu 2014 r., niedługo po moich trzydziestych urodzinach. To wspaniały prezent, który sam sobie zrobiłem.

Opowiedz, proszę, na czym polega koncepcja tego miejsca?
Personal Trainers to więcej niż trening. „A czas poświęcony na ocenę jest czasem zaoszczędzonym na treningach i leczeniu” −  jak pisał dr Vladimir Janda. Dlatego PTC to unikalna koncepcja treningowa, bazująca na kompleksowej opiece klienta pod względem diagnostyki fizjoterapeutycznej, treningowej i dietetycznej. To model powstały z doświadczeń własnych oraz ludzi, którzy takie centra stworzyli na całym świecie. Personal Trainers Center podzielony jest na 5 stref: fizjoterapia, trening personalny, odnowa biologiczna, coaching dietetyczny, psychologia, a w tym trening mentalny. Fundamentem Personal Trainers Center są ludzie. Fizjoterapeuci, trenerzy personalni i dietetycy – wszyscy jesteśmy pasjonatami, nieustannie głodnymi wiedzy.  Aby nasi klienci-pacjenci czuli się komfortowo, umożliwiamy im kompleksową pomoc.  Dlatego współpracujemy też ze specjalistami – ortopedami i lekarzami sportowymi.  A ponieważ naszymi klientami są też zawodowi sportowcy, to wkrótce dołączy do nas psycholog do treningu i przygotowania mentalnego.
Koncepcja PTC to składowa wielu metod treningowych i naszych doświadczeń, które zdobywaliśmy i zdobywamy na szkoleniach. Czerpiemy z: terapii manualnej, współczesnych technik diagnozowania oraz leczenia tkanek miękkich, metody PNF, technik powięziowych, tapingu sportowego oraz rehabilitacyjnego wspomagającego i utrwalającego efekty stymulacji, masażu tkanek głębokich, technik osteopatycznych,  metod treningowych EXOS (dawniej Athlete’s Performance), R1 Sports Club Academy, metody FMS, książek oraz płyt  Mike’a Boyla oraz Marka Verstegena, a także wiedzy o treningu siłowym zdobytej pod egidą Polskiego Związku Kulturystyki Fitness i Trójboju siłowego.

 

Drugim, z pewnością istotnym elementem sukcesu PTC, jest sprzęt.
− Budując centrum zainwestowałem w wyposażenie najwyższej jakości, spełniające wymagania treningu funkcjonalnego, przygotowania motorycznego na najwyższym światowym poziomie. To efekt fascynacji ośrodkami Athlete’s Performance w USA. Teraz niemal wszyscy kochają biegać, ale nie wszyscy potrafią robić to dobrze. Między innymi z tego powodu kupiliśmy unikalne bieżnie firmy Woodway Curve oraz 4Front. Dzięki swojej specyficznej konstrukcji zmniejszają obciążenia w stawach oraz, co niezwykle ważne, uczą prawidłowej techniki biegu. Jeśli chodzi o sprzęt do treningu siłowego oraz funkcjonalnego – wybraliśmy urządzenia marki Keiser. Naszym zdaniem idealnie umożliwiają trening siły ze stałym monitorowaniem mocy w trakcie wykonywanej aktywności.  Kolejnym innowacyjnym rozwiązaniem są platformy: wibracyjne i balansowe. Platformy wibracyjne Power Plate przyspieszają przemiany metaboliczne, wspomagają trening siłowy, rehabilitację, techniki masażu mięśniowo-powięziowego i wspomagają regenerację organizmu. Z kolei platformy balansowe firmy Biodex oraz mechaniczna trampolina aktywnie stymulują organizm.
W PTC trenujący będą mieli też do dyspozycji drobny, dobrze znany sprzęt typu BOSU, TRX, FLOWIN, tubingi, taśmy Perform Better, dyski równoważne, sledge do treningu motorycznego, kettle, obciążenia Power Block, wałki do masażu tkanek głębokich.  Mamy w zanadrzu także pomoce własnej produkcji, takie jak slide boardy oraz szelki do treningu motorycznego stworzone przez Marka Jędrzejewskiego z Personal Trainers z Łodzi.

 

Wspomniałeś wcześniej, że w centrum pracujecie również ze sportowcami. Jednym z nich jest kierowca rajdowy, Krzysztof Hołowczyc. Jak wygląda przygotowanie go do rajdów?
− Praca kierowców rajdowych to nie tylko szampan na mecie i zdjęcie do gazety. Hektolitry wylanego potu i ciężka, fizyczna praca w ekstremalnych warunkach – to wszystko owszem, daje satysfakcję, ale każda wojna – w tym przypadku Dakar – ma swoje ofiary. W przypadku Krzysztofa było to jego ciało, bo jak się domyślacie, głowa zawsze jest gotowa do ścigania o największą stawkę. Gdy zgłosił się do mnie, miał już na swoim koncie między innymi urazy stawów kolanowych, łokciowych, barkowych. To miało decydujący wpływ na dobór ćwiczeń i obciążeń. Przygotowania do tegorocznego Dakaru trwały około pół roku. Podczas treningów skupialiśmy się głównie na mobilności stawowej oraz stabilności mięśniowej. Budowaliśmy wytrzymałość tlenową oraz zwiększaliśmy elastyczność mięśniowo-powięziową. Naszym priorytetem było osiągnięcie możliwie największej mobilności w stawach skokowych, biodrowych, odcinku piersiowym kręgosłupa oraz stabilności stawu kolanowego, odcinka lędźwiowego, łopatek i dolnych segmentów odcinka szyjnego kręgosłupa. Aby Krzysztof mógł dłużej pracować w warunkach rajdowych tj. w pozycji siedzącej, kształtowaliśmy stabilność mięśniowo-stawową, szczególnie odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Przy narastającym zmęczeniu stabilność ta słabnie, a zawodnik „obsiada” i zamyka się w fotelu, co bywa niebezpieczne podczas rajdu. Wykonywaliśmy też pracę, która doskonale jest znana wszystkim amatorom aktywności fizycznej  – między innymi trening siłowy i funkcjonalny, trening klatki piersiowej, obręczy barkowej, ramion  opierający się na wyciskaniu jednorącz, pompek na BOSU, ćwiczeń wzmacniających rotację w stawie barkowym, podciąganiu, wyciskaniu z rotacją sztangielek nad głowę w klęku na BOSU, ćwiczeniach z użyciem FLOWIN w podporze przodem, wykroku oraz wypadów w bok z obciążeniem., ćwiczenia wzmacniające obręcz biodrową, chód z taśmami tzw. loop,  ćwiczenia kształtujące stabilność podpory przodem, podpory bokiem oraz tyłem z progresją o ruchy ramion z wykorzystaniem oporu zewnętrznego, ćwiczenia wykorzystujące metodę PNF z wykorzystaniem zmiennych bodźców stosowanych przeze mnie w trakcie podporu.

Bardzo ucieszył  mnie telefon od Krzysztofa po Dakarze: „Marcin czuje się wspaniale, nic mnie nie bolało i chcę dalej z tobą trenować”. To najlepsze zwieńczenie mojej pracy z nim. Treningi trwają do dziś. I nadal są regularne i bardzo intensywne. Przed nami kolejny Dakar.

 

Krótko o PTC:

Łączna powierzchnia: 350 mkw.
Strefa treningu: 150 mkw.
Strefa wypoczynku wraz z recepcją oraz szatniami: 100 mkw.
Strefa fizjoterapii oraz medycyny ortopedycznej: 30 mkw.
Strefa odnowy biologicznej, w tym sauna oraz gabinet do hydroterapii: 25 mkw.

 

Fot. Zofia Kowalczyk