Czy nie jesteś dla siebie zbyt krytyczny?

„Kasia, ja nie wiem… Nie wiem, co się ze mną dzieje… Nic nie umiem… Nic nie wiem… ludzie sami się do mnie nie zgłaszają… Odechciewa mi się pracy i generalnie jestem beznadziejny/beznadziejna”…

Pewność siebie to coś, co każdy z nas buduje latami, a może stracić w ułamku sekundy. Pewność siebie to stan umysłu, kiedy akceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy ‒ z wszystkimi niedoskonałościami. Czym skutkuje jej brak?

Zacznijmy od ciebie. Brak pewności siebie naraża cię na ogromny stres. Porównywanie się z innymi nie prowadzi do niczego dobrego. Niewątpliwie każdy z nas chce być profesjonalistą. Niestety, u niektórych jest to równoznaczne z perfekcjonizmem, a to droga donikąd. OK, zatem wiemy, że jesteśmy zestresowani. Co dalej? Przewlekły stres może prowadzić do wielu chorób. A co się dzieje na zewnątrz? Ludzie ci nie zaufają, twoja sprzedaż będzie na bardzo niskim poziomie, będziesz cały czas chodził przygnębiony, wszystko będzie cię irytowało, będziesz zamknięty na nawiązywanie nowych relacji, a stąd prosta droga do tego, by odpaść w tym zawodzie. Na szczęście to tylko najczarniejszy scenariusz ‒ co nie oznacza, że nierealny.

Zrozum jedną rzecz. Bycie pewnym siebie nie świadczy o tym, że jesteś arogancki. Przejawy arogancji tak naprawdę często mają za zadanie ukrycie braku pewności siebie. Często trenerzy mówią mi: „ Boję się być pewny siebie, bo ludzie będą mnie odbierali jako aroganta, znam niejednego takiego trenera”. Arogancja nie ma nic wspólnego z byciem pewnym siebie! Jak w takim razie budować tę cechę?

Po pierwsze, zaakceptuj i pokochaj siebie!

Takiego, jakim jesteś. Nieważne, że ktoś ma lepszy biceps. Nieważne, że Gośka ma więcej szkoleń. Nieważne, że Tomek ma lepsze buty. Ty jesteś niepowtarzalny, bogatszy o swoje życiowe doświadczenia. Zaakceptuj swoje ciało, swój charakter. Doceniaj się. Odnajdź swoje mocne strony i zapisz je. Uwierz mi, że masz wiele do zaoferowania, ale prawdopodobnie nie jesteś tego świadomy. Pozwól sobie na popełnianie błędów, pozwól sobie na porażki. Masz do nich prawo tak samo, jak każdy człowiek na ziemi. Skąd w nas tyle krytycyzmu wobec własnej osoby? Media propagują teraz bycie fit. Pamiętaj jednak, że ludzie widzą tylko wierzchołek góry lodowej. Ludzie myślą – chce wyglądać jak dziewczyna na scenie zawodów Bikini Fitness (najlepiej przez cały rok), ale nikt nie pyta tej kobiety, ile kosztowało ją to wysiłku. Czy przeciętny Polak będzie w stanie podporządkować swoje życie treningom i rygorystycznej diecie? Może… Ludzie jednak mają inne priorytety. Owszem, twoje ciało jest dla nich wzorem. Pytanie brzmi, dlaczego swoją pewność uzależniasz od tego, co na zewnątrz? Jest jeszcze jeden czynnik, który wyraźnie wpłynie na poprawę twojego postrzegania samego siebie.

Po prostu działaj!

Planowanie swoich sukcesów i osiąganie ich wzmacnia w nas poczucie tego, że wszystko leży w naszych rękach. Ogromną pewność siebie może ci dać jedna bardzo ważna kwestia. Chodzi o pokonanie lęku przed odrzuceniem. Nie dzwonisz do klientów, bo na pewno już ktoś do nich dzwonił? Nie dzwonisz, bo boisz się, że potraktują cię jak naciągacza albo sprzedawcę? Nie sprzedajesz treningów, bo rynek ma wygórowane ceny i nikt nigdy tyle nie zapłaci za treningi? Nie sprzedajesz, bo na pewno usłyszysz NIE? To twoje przekonanie. Zadam ci jedno pytanie. No i co? Co z tego, że ktoś mówi nie? Ma do tego pełne prawo. Ludzie mówią nie najczęściej twojemu produktowi, a nie tobie. Co w takim razie zrobić?

Ćwicz! Ćwicz systematycznie odporność na słowo nie. Tak samo uparcie i zawzięcie, jak ćwiczysz każdy mięsień w swoim ciele. To, jak potraktuje cię klient, jest jego, a to, jak ty odbierzesz jego zachowanie, jest twoje. Co w tym jest najlepsze? Masz na to wpływ.

Zawsze powtarzam swoim trenerom, że z klientami jak z dziećmi. Jeśli chcesz, by ci zaufali, powinieneś być empatyczny, konsekwentny, wyrozumiały i właśnie pewny siebie. Dlaczego? Bo wtedy jesteś autentyczny i ludzie są w stanie ci zaufać. Powierzyłbyś opiekę nad swoją mamą lekarzowi, który nie jest pewny tego, co robi, tego, co mówi i sam wątpi w swój autorytet? Prawdopodobnie nie. Pamiętaj o tym, że masz za sobą pociągnąć ludzi.

Znajdź sobie hobby spoza branży!

Jak jeszcze budować swoją pewność siebie? Po pierwsze, muszą zaistnieć te kwestie, o których powiedziałam wyżej. Po drugie, znajdź sobie jakieś hobby niezwiązane z zawodem. Dlaczego to takie ważne? Wielu trenerów żyje w taki sposób: wstać, zjeść, trening swój, podopieczni 8‒10 godz. – pomiędzy jedzenie, wieczorem spanie, a w weekend szkolenia. Pytam się… gdzie jest w tym wszystkim miejsce dla ciebie? Nawet jeśli kochasz ćwiczyć, jest to jednocześnie twoja praca. Potrzebujesz czegoś więcej, odskoczni, zmiany otoczenia.

Stawiaj sobie cele

Kolejna kwestia – stawiaj sobie cele. Najważniejsze jest to, żeby były dla ciebie realne. Idź do celu, ale nie po trupach. Skoncentruj się na nim i czerp radość ze zbliżania się do jego osiągnięcia. Notuj swoje wszystkie sukcesy. Nawet jeśli twój klient powie ci, że dzisiaj mieliście świetny trening – ZAPISZ TO i schowaj do szuflady. Gdy będziesz miał gorszy dzień, odczytaj sobie swoje wszystkie „małe sukcesy” i ciesz się nimi. Pracuj nad sobą. Pracuj nad swoimi emocjami. Rób wszystko, by stać się lepszym człowiekiem.

Pamiętaj! Jesteś wzorem dla innych, jesteś na świeczniku. Zrób to dla siebie, a pójdą za tobą ludzie. A teraz uśmiechnij się, weź głęboki oddech i powiedz… kocham siebie!

Fot. shutterstock