Do góry nogami – co nam daje praktyka pozycji odwróconych?

Dla organów, dla kręgosłupa, dla stawów grawitacja nie zawsze jest dobrym przyjacielem. Odwracanie ciała do góry nogami powoduje, że grawitacja oddziałuje w odwrotnym kierunku niż zazwyczaj. Wiedziano to już 2 tysiące lat temu i praktyka pozycji odwróconych była i jest obowiązkowa.

W systemie jogi zawsze jedną z najważniejszych grup asan były i są pozycje odwrócone. Jednym ze sposobów ich praktyki jest podwieszenie na linach, które zamocowane są na ścianach lub suficie. Używa się do tego lin o średnicy od 10 do 20 mm. Osoby bardziej wrażliwe na ich ucisk, starsze, kobiety w ciąży czy dzieci mogą korzystać ze specjalnych szarf, które dają pełen komfort zawieszenia.
Na linach możemy wykonywać nie tylko pozycje odwrócone, ale szereg innych asan, których praktyka za pomocą podwieszenia jest inna technicznie – np. odciąża barki, pomaga podeprzeć jakiś punkt ciała do wygięcia w przód czy w tył. Podczas wykonywania asan na linie, takich jak np. adho mukha svanasana czy salamba sirsasana, kręgosłup poddawany jest wydłużaniu. Lina podtrzymująca ciało pozwala pasywnie rozluźnić się i rozciągnąć się mięśniom, ciało pracuje w odciążeniu, czyli całkiem podobnie jak w rehabilitacji w przypadku ćwiczeń w odciążeniach na specjalnych łóżkach i platformach.
Pozycje zawieszone do góry nogami poprawiają obieg żylny krwi. Dzięki zawieszeniu ciała w odwróceniu krew żylna płynie do serca bezwysiłkowo. Opadanie krwi zgodnie z siłą grawitacji odciąża i oczyszcza żyły kończyn dolnych, zapobiegając zastojom krwi.
Organy brzucha opadają na przeponę, ćwicząc ten mięsień i dodatkowo powodują masaż serca. Poprawia się jego pojemność pompowa i kurczliwość. Utrzymywana jest też w dobrym stanie elastyczność aorty i głównych naczyń krwionośnych.
Następuje znaczne polepszenie cyrkulacji mózgowej. Poprawia się perfuzja mózgowa, zapobiegając udarom niedokrwiennym, demencji i apopleksji. Dzieje się to bez wzrostu ciśnienia oraz prędkości przepływu krwi. W związku z nasileniem obiegu żylnego poprawia się obieg płucny krwi oraz otwarcie naczyń włosowatych. Gdy wisimy na linie w sirsasanie, adho mukha wirasanie przy ścianie organy jamy brzusznej, jak wspomniałam, opadają na przeponę, co zmienia ich napięcie. Usuwa to nadmierne gazy z żołądka i okrężnicy. Następuje poprawa ruchu robaczkowego, regeneracja kosmków jelitowych, pokarm jest lepiej wchłaniany i sprawniej wydalany. Zmniejsza się niebezpieczeństwo powstawania przepuklin organów brzusznych i miednicznych.
Łatwo się domyślić, że tak jak zwiększa się dokrwienie narządów trawiennych, tak też zwiększa się dokrwienie narządów rozrodczych czy moczowych. Powstrzymywane są tendencje zanikowe tych organów. Praktyka tych pozycji jest u kobiet doskonałą profilaktyką bolesnych i zbyt obfitych miesiączek, usuwa przekrwienie miednicy i zapobiega infekcjom narządów rodnych. Łagodzi stany wypadnięcia macicy i pęcherza, pomaga w problemach nietrzymania moczu, a także zapobiega tworzeniu włókniako-mieśniaków. W czasie ciąży przynosi ulgę nogom oraz polepsza krążenie krwi dziecka. U mężczyzn powoduje masaż i dokrwienie, zapobiega przerostowi gruczołu krokowego oraz utrzymuje w lepszej kondycji potencję mężczyzny.

Dla harmonii i wyciszenia

Dzisiaj, kiedy człowiek jest narażony na mnóstwo bodźców stresowych i przeciążenie układu nerwowego, wpływ zawieszenia antygrawitacyjnego jest nieoceniony. W tych pozycjach następuje harmonizacja i wyciszenie układu nerwowego, poprawia się jego sprawność. Odwrócenie powoduje relaksację nerwów, przyczynia się do leczenia bezsenności, mózg jest szczególnie obficie odżywiany przez krew. Obieg krwi w mózgu poprawia się znacząco, ponieważ naczynia krwionośne nie mają zdolności obkurczania się i nie zwężają się, tak jak te poniżej serca, co nie podnosi nam ciśnienia.
Płyn mózgowo-rdzeniowy przesącza się ku dołowi i gromadzi w górnej części mózgu, przedostaje do komór i niewielkich przestrzeni w mózgu pomagając odżywić komórki mózgu. Wywiera pewne ciśnienie i stymuluje przysadkę mózgową do wydzielania większej ilości hormonów. A to z kolei, jak powszechnie się uważa, stymuluje współczulny układ nerwowy. Słaba wydajność współczulnego systemu nerwowego stanowi jedną z przyczyn takich dolegliwości jak astma oskrzelowa.
Również podwzgórze jest obficie odżywiane przez krew. Aktywizowane są połączenia nerwowe między przysadką a podwzgórzem. Cały ten obszar jest jednocześnie schładzany i odświeżany. Do tarczycy i gruczołów przytarczycznych napływa dużo świeżej krwi. Początkowo pozycje obniżają aktywność tych gruczołów, jednak długofalowy efekt objawia się stymulacją ich działania. Zapobiega to różnym dysfunkcjom w tym obszarze. Podobnie działają pozycje odwrócone na funkcje nadnerczy, powodując najpierw ich wyciszenie i relaksację, a następnie ich aktywizację. Stąd właśnie pojawiające się po praktyce uczucie świeżości i lekkości. Ogólna poprawa funkcjonowania układu wydzielania wewnętrznego równoważy poziom hormonów we krwi.
Można by długo wymieniać, jakie korzyści daje zamiana ustawienia ciała w stosunku do siły grawitacji, ale dodam jeszcze, że przy niewielkich bólach głowy z powodu przeziębienia, infekcji zatok, kaszlu zaleca się sirsasane na linie w celu oczyszczania dróg oddechowych. Pozycja ta jest również doskonała jako profilaktyka stanów migrenowych.

Lina – paleta możliwości

Lina w zależności od usytuowania przy ścianie − w pełnej odległości od ściany czy wisząca wolno − daje różne możliwości zawieszania ciała. Możemy ciało zawiesić i podeprzeć w różnych wariantach asan z grup wygięcia do tyłu czy do przodu. Te pierwsze w praktyce wymagają niezwykłej wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Znajdziemy tu najtrudniejsze spośród asan, jak urdhva dhanurasana, które z pomocą lin możemy wykonywać w innych wariantach, dając podparcie wspomagające do wygięcia w okolicy kości krzyżowej czy na szczycie kifozy piersiowej. Podczas normalnej aktywności życiowej zginamy się do przodu, czasem na boki, jednak prawie nigdy do tyłu. Jest to zatem ruch, który przychodzi nam najczęściej z trudnością. Dlatego liny są jedną z pomocy, dzięki którym zarówno osoby sprawne, jak i mające problemy zdrowotne mogą skorzystać z efektów praktyki tych pozycji.

 

Fot. archiwum własne Agaty Biernat