Edukacja trenera według BODYWORK®

Co to znaczy być „specjalistą od ruchu”, co tak naprawdę powinno być celem treningu i dlaczego spojrzenie wielu polskich trenerów na trening funkcjonalny jest błędne? O tym między innymi rozmawiamy z Pawłem Krótkim, współzałożycielem Centrum Ruch i Terapii BODYWORK®.

Jesteś trenerem i fizjoterapeutą. W obecnych czasach dobry specjalista z tych dziedzin na brak pracy nie może narzekać. Skąd zatem pomysł otwarcia placówki kształcącej trenerów?

– To fakt, wymienione dziedziny łączę w swojej praktyce. Przyznaję również, że w świat treningu wchodziłem poprzez „drzwi” fizjoterapii, jako świeżo upieczony absolwent AWF w Poznaniu w 2012 roku. Moim głównym zainteresowaniem był trening funkcjonalny, lecz w czasach moich studiów wiedza w tym zakresie była trudno dostępna i ukryta w anglojęzycznych podręcznikach. Nie chcę przez to powiedzieć, że moja alma mater nie nauczyła mnie wiele, lecz w momencie, w którym dostałem pierwszą pracę w jednym z klubów fitness jako trener fizjoterapeuta, przyznaję, że nie potrafiłem w pełni poprawnie ocenić np. wykroku. Z jednym z moich przyjaciół prowadziłem również w tamtym czasie warsztaty dla fizjoterapeutów, które były ogromnym sukcesem oraz jedną z niewielu możliwości nauczenia się czegoś praktycznego przez studentów akademii. To z czym rozpoczynałem jednak swoją karierę trenera, to był pewien uniwersalny zbiór zasad, którym rządzi się ludzkie ciało.
W zachodnich dziennikach naukowych podglądałem ćwiczenia, jednak nikt z moich kolegów nie trenował wtedy w ten sposób. W krótkiej perspektywie czasu okazało się, że mam największą liczbę klientów na trening personalny oraz najliczniejsze grupy na „funkcjonalne” zajęcia. Po kilku pierwszych latach pracy w funkcjonalnym modelu rozumiałem dwie rzeczy – że terapia manualna pozbawiona nauki prawidłowego używania swojego ciała na co dzień przypomina często „tabletkę przeciwbólową” oraz że każda postać treningu siłowego korzysta ze standardów współczesnej fizjoterapii. Wkrótce zaproponowano mi poprowadzenie pierwszego szkolenia z treningu funkcjonalnego i mniej więcej tak to się wszystko zaczęło. W międzyczasie zacząłem wokół siebie zrzeszać wielu fantastycznych ludzi, z których większość z nich jest ze mną do dzisiaj. W mojej głowie zrodził się pomysł zrobienia wspólnie czegoś wielkiego – czegoś co zainspiruje zarówno świat fizjoterapii, jak i trenerów. Nadal uważam, że w obu dziedzinach jest wiele do poprawienia. Ogólnie rzecz biorąc, fizjoterapeuci powinni wykroczyć poza zbyt asekuracyjne podejście do swoich pacjentów i nauczyć się używać funkcjonalnego ruchu jako siły leczniczej, a trenerzy powinni precyzyjniej dobierać metody treningowe i rozsądniej dawkować obciążenia.
Zawsze podkreślam, że „sprawność fizyczna jest podstawową wartością, ponieważ wspiera zdrowie, a atletyczna sylwetka jedynie pozytywnym skutkiem ubocznym prawidłowego podejścia”. Nadal nie każdy jednak w pełni rozumie tę zasadę.

Na stronie internetowej szkoły jest napisane: „zostań specjalistą od ruchu”. Co to oznacza? Jakich trenerów chcecie wykształcić? Do kogo adresujecie swoje szkolenia?

– Specjalista od ruchu to ktoś, kto zna instrukcję obsługi ciała człowieka oraz używa go jako najbardziej doskonałej maszyny treningowej. Ruch jest najważniejszą funkcją ciała oraz jego podstawową potrzebą z punktu widzenia biomechanicznego zdrowia. Praca przez ruch jest o wiele trudniejsza niż tradycyjne podejście do ćwiczeń, oparte na redukcjonizmie i izolacji pracy poszczególnych grup mięśniowych. O wiele łatwiej jest prowadzić trening na maszynie numer X w trzech seriach jednopłaszczyznowego ćwiczenia wykonywanego 12 razy, niż nauczyć klienta dźwigać przedmioty poprawnie w trwały sposób, czy nauczyć go poprawnego serwisu w tenisie. Często się zdarza, że większym szacunkiem darzę trenerów czysto sylwetkowych niż rosnącą grupę trenerów funkcjonalnych. Sięgająca wczesnych lat 60. tradycja treningu Bodybuilding rozwijana na Muscle Beach w Kalifornii m.in. przez Schwarzeneggera ma solidne podstawy, które dają sprawdzony i widoczny efekt spełniający oczekiwania klienta po dzień dzisiejszy. Nasze rodzime wyobrażenie o treningu funkcjonalnym pozbawione jest jednak korzeni i opiera się często na podążaniu za modą czy powielaniu ćwiczeń podpatrzonych w amerykańskich mediach. Z kręgu wielu inspirujących trenerów tylko nieliczni studiują twórczość Jandy nt. zaburzeń wzorców ruchu czy dzieła Verkhoshansky’ego o podstawach treningu atletycznego. Prowadzi to do pewnej tendencji pośród polskich trenerów, która polega na kolekcjonowaniu funkcjonalnych ćwiczeń kosztem przemyślanej idei systemu treningowego. Kolejnym problemem jest metodyka kulturystyczna, którą świat fitness jest zdominowany. Celem treningu opartego na ruchu nie jest pompowanie mięśni. Podejście to nie koryguje postawy ciała, nie jest również właściwą strategią kształtowania mocy w sporcie. Centrum szkoleniowe BODYWORK® wypełnia tę lukę na polskim rynku szkoleń. Nasza oferta prezentuje kompleksowy system treningu oraz odpowiednie metody w zakresie specjalizacji funkcjonalnej, medycznej oraz sportowej. Do naszych szkoleń zachęcamy trenerów pracujących z osobami aktywnymi fizycznie, sportowcami, pacjentami bólowymi oraz trenerów kulturystyki pragnących poszerzyć swoje spojrzenie na tradycyjny trening siłowy i wykroczyć poza redukcjonizm.

Rzeczywiście określenie „trening funkcjonalny” w ostatnich latach jest bardzo często wykorzystywane i obserwujemy mnóstwo kursów/ szkoleń z nim związanych. Oferta BODYWORK® jest również skoncentrowana wokół tego typu treningu. Co zatem wyróżnia wasze szkolenia?

– Nasze szkolenia nie opierają się na wmawianiu kursantom, czym trening funkcjonalny nie jest (śmiech). Uczymy podstaw naukowych treningu funkcjonalnego zgodnie ze sztuką – koncentrując się na standardach współczesnej rehabilitacji oraz treningu motorycznego. Nasza kadra, poza odpowiednim wykształceniem, dysponuje ogromnym warsztatem praktycznym w treningu fizycznym i terapii bólu. Jako pierwszym udało nam się uruchomić program studiów podyplomowych „medyczny trener personalny”, który realizowany był w Polsce w ramach szkolnictwa wyższego na Wyższej Szkole Edukacji i Terapii w Poznaniu. Realizujemy ponadto pewną myśl, dzięki której chcemy w wyraźny sposób wpłynąć na jakość szkoleń w Polsce oraz w pewnym stopniu stać się punktem referencyjnym dla różnorodnych programów edukacyjnych dostępnych na rynku. Pozwoli to wyodrębnić kilka najlepszych szkół trenerów w Polsce, przez co trening funkcjonalny przestanie być kojarzony z ćwiczeniami cyrkowymi prowadzonymi przez kilku sportowych zapaleńców bez specjalistycznej wiedzy. Nie zależy nam na zwalczaniu konkurencji. Ze szkołami, które realizują podobną misję do naszej, tak naprawdę sympatyzujemy. Jesteśmy poza tym firmą o rodzinnych wartościach, działamy głównie w Poznaniu i nie mamy czasu na zajmowanie się polityką.

 Na koniec zapytam o plany na przyszłość. Czy w najbliższych miesiącach pojawi się coś nowego w ofercie szkoleniowej? W jakim kierunku będzie rozwijać się szkoła?

– Zdarza się, że część kursantów która spotyka mnie na pierwszym module z treningu funkcjonalnego nie ma podstaw i zostaje wrzucona w tunel abstrakcji. Z tego powodu, w tym roku, uruchamiamy podstawowy program trenera personalnego z wektorem przyłożonym na aspekt ruchu. Stanie się on idealnym wstępem do dalszych kroków na edukacyjnej ścieżce. Niedawno uruchomiliśmy również specjalizację sportową z zakresu przygotowania motorycznego, która została dobrze przyjęta przez uczestników. Z pewnością będziemy organizować kolejną edycję, ale to już raczej dotyczy przyszłego roku. Materiały szkoleniowe, które otrzymują nasi kursanci, będą z roku na rok co raz bogatsze w aktualne i schowane za kurtyną języka obcego informacje. Żartuję często, że poza wymienionymi specjalizacjami w naszej ofercie powinna się znaleźć jeszcze specjalizacja czwarta, którą jest znajomość języka angielskiego! Wyrażam również życzenie dalszego rozwoju naszego Centrum w ramach szkolnictwa wyższego oraz angażowania się w przyszłości w projekty naukowe. Serdecznie zapraszam was na nasze szkolenia oraz zachęcam do śledzenia aktualności na naszych stronach oraz kanałach społecznościowych.


Dziękuję za rozmowę.

 

fot. Archiwum BODYWORK®