Kontuzja – szansa, nie kara

Nie istnieje jedna, uniwersalna definicja kontuzji. Zgodnie z treścią definicji z popularnej Wikipedii, kontuzja, jest to uszkodzenie ciała będące tępym urazem skóry i tkanki podskórnej, mięśni, kości, miękkich tkanek okołostawowych, nerwów czy naczyń krwionośnych w wyniku zewnętrznego urazu mechanicznego (np. upadku, uderzenia, pobicia, intensywnego ucisku).

 
Klasyfikacji i dokładnych definicji kontuzji jest bardzo dużo i ciężko jest znaleźć taką, która zadowalałaby wszystkich specjalistów w równym stopniu. W pracy trenera szczególnie przydatne jest również określenie czasu absencji naszego zawodnika albo podopiecznego. Niezależnie od tego, w jaki sposób, czy za pomocą jakich elementów, zdefiniujemy kontuzję, jedno jest pewne, kontuzja ogranicza lub (w najgorszym przypadku) całkowicie pozbawia nas możliwości trenowania.

Większość z nas miała lub będzie miała w swoim życiu wątpliwą przyjemność zmagać się z kontuzją swoją lub swojego zawodnika czy też  podopiecznego. Ponadto, każdy uraz jest inny i każdy będzie miał swój własny, indywidualny tok leczenia i regeneracji. Jednak pomimo to, że nie jest możliwe stworzenie uniwersalnego planu treningowego na okres kontuzji, warto jest zwrócić uwagę na kilka kwestii, które pomogą wykorzystać czas kontuzji w taki sposób, aby po jej zaleczeniu, być w pełni gotowym do powrotu do dotychczasowej rutyny treningowej. Chciałbym na kontuzje spojrzeć w trochę bardziej pozytywny sposób, potraktować ten czas jako szansę, a nie karę. Dobrze przepracowany okres rekonwalescencji może mieć zbawienny wpływ na nasz powrót do aktywności.
 
Być lepszym w przyszłości

Dla zawodnika okres kontuzji jest bardzo trudny, nie tylko pod względem fizycznym, ale również mentalnym. Jest odsunięty od gry, rywalizacji, na jego miejsce wchodzi inny zawodnik, pojawiają się wątpliwości, czy jak wyzdrowieje, to wróci na swoje miejsce w drużynie, kiedy będzie mógł zacząć grać, czy będzie w pełni sprawny. Takie wątpliwości są naturalne. Trzeba sobie wtedy zadać ważne pytanie:
 
Co mogę zrobić teraz, żeby jutro być lepszym niż dzisiaj?

Pierwszą reakcją większości z nas jest użalanie się nad obecnym stanem zdrowia i dopatrywanie się rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zrobić z powodu kontuzji. Takie nastawienie nie przybliży zawodnika do powrotu do sprawności. Praca nad zmianą nastawienia polegać będzie na zastanowieniu się nad tym, co w trakcie kontuzji możemy robić. Kontuzja to nie przekleństwo, ale w wielu przypadkach szansa. Szansa na skoncentrowanie się nad elementami, na które nie było czasu lub miejsca w codziennym cyklu przygotowań sportowych. Okres kontuzji możemy wykorzystać na pracę nad często zaniedbaną mobilnością, stabilizacją lub pracę nad elementami techniczno – taktycznymi.

Ponadto, każdy trener powinien mieć bogaty wachlarz ćwiczeń i dobrze znać i rozumieć procesy związane z danym urazem – znać czasy gojenia się tkanek; wiedzieć, jak bardzo można zmęczyć organizm, żeby nie zaburzyć procesu leczenia; wiedzieć, które ćwiczenie i w jakim stopniu angażuje pewne grupy mięśniowe; w jakich okresach należy zacząć uruchamiać pewne kąty w stawach oraz wiele innych. Posiadając tę wiedzę, w łatwy sposób możemy sprawić, że nasz zawodnik będzie aktywnie uczestniczył w treningach, jedynie lekko modyfikując jego pracę, co pozwoli mu na zachowanie odpowiedniej motywacji i siły mentalnej. Powinniśmy pracować wokół kontuzji, zamiast odsyłać zawodnika do domu na odpoczynek, w momencie, gdy dozna urazu, z zastrzeżeniem, że w tego typu postępowaniu należy zachować dużą ostrożność i mieć bezpośredni kontakt z lekarzem prowadzącym i fizjoterapeutą, aby mieć pewność, że nie ma żadnych przeszkód, czy też przeciwskazań do tego typu pracy.
 
Podsumowując

„Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu”. Kontuzja nie musi okazać się końcem świata, a nawet może wyjść nam na dobre, jeśli podejdziemy do niej z odpowiednim nastawieniem i dobrze skonstruowanym planem przepracowania tego okresu.

 
Fot. shutterstock