Neurologia, charakter, osobowość a trening i wyniki w sporcie

Podstawy treningu, odpowiednia perdiodyzacja, jakakolwiek aktywność związana z dobrze zaplanowanym i przemyślanym treningiem siłowym zawsze przyniesie pozytywne skutki w treningu początkującego.
1. Dlaczego więc wielu utalentowanych zawodników gubi się gdzieś po drodze, nie osiąga rezultatów odpowiednich dla poziomu ich potencjału?
2. Dlaczego idealna perdiodyzacja wprost z książek najlepszych naukowców i trenerów nie zawsze wyniesie każdego na szczyt?
3. Dlaczego 5/3/1, Westside Barbell (dynamic effort), Smolov jr, Juggernaut Method, Bulgarian Weightlifting Method, peridodyzacja falowa itd nie są dobre dla każdego?
4. Dlaczego jeden zawodnik skorzysta na używaniu gum, pauz, dwuboju a inny nie?
5. Dlaczego pomimo stosowania jednego programu rozwoju dla wszystkich zawdoników w klubach sportowych niektórzy osiągają sukcesy a inni są na skraju załamania nerwowego i się poddają?

Z pomocą przychodzi nam teoria trenera Christiana Thibaudeau o profilach osobowościowych danej osoby i jej predyspozycjach neuroprzekaźnikowych. Zacznę od tego, co zawsze powtarzam do znudzenia, że każdy jest inny i drażni mnie gdy przychodzą do mnie zawodnicy, którzy w klubach mają rozpisaną jedną i tą samą periodyzację treningową dla 30 innych ludzi. Dodam, że każdy z nich ma inne docelowe zawody w ciągu roku lub gra na innej pozycji na boisku, a jego pozycja wymaga innych zdolności motorycznych.
Na jakie typy neurologiczne podzielił ludzi coach Thibs, plus co zaobserwowaliśmy pracując z różnymi ludźmi?

Typ 1A – Osoby typowe o profilu neurologicznym, dominuje u nich wrażliwość na dopaminę, mają niski poziom acetylocholiny i potrzebują wyrzutów adrenaliny „aby żyć”. Bardzo często mogą mieć problemy z prawem lub działać w sytuacjach niebezpiecznych, które stymulują wyrzut adrenaliny i utrzymuje ich dopaminę wysoko – o takie talenty należy dbać gdyż mają skłonności do szukania przygód poza sportem oraz do nadużywania stymulantów – w szczególności gdy trening i sport jest źle do nich dobrany. Raczej nie próbuj ich namawiać na bieganie 15km jednym tempem lub na grę w szachy. Osoby te potrzebują krótkich intensywnych treningów siłowych i treningów dyscypliny z dużym komponentem ciężarów i walki (uwielbiają progres, a spore ciężary je napędzają), najlepiej gdy trenują bardzo często, dość krótko. Gdy trening trwa dłużej niż 1h 15min bardzo szybko „gasną”, mają problem z wytrzymałością i oddechową i siłową. 10 – 12 jednostek treningowych trwających 45 – 60 min w ciągu tygodnia to idealna liczba aby nie szukały przygód na mieście lub nie nadużywały stymulantów przed treningiem „stacyjnym” trwającym 1h 30 min do odcięcia. Osoby te nie potrzebują treningów dynamicznych na siłowni – mogą spokojnie stawać się bardziej eksplozywne i poprawiać elementy motoryczne poprzez podnoszenie poziomu czystej siły. Pauzy, kontrola i wolna praca na dużym ciężarze to charakterystyka ich treningu. Więc np. Westside barbell dynamic effort jest zbędny w treningu tego typu osób. Ciekawostką jest słynna metoda bułgarska dzięki której ciężarowcy bułgarscy osiągali sukcesy, trenowali oni kilka razy na dzień od 45 do 60 minut – metodzie tej przypisywano naukowo-metodologiczne podejście. Prawda jest nieco inna, ta metoda odniosła sukces między innymi dlatego, że trener kadry chciał mieć kontrolę nad niesfornymi zawodnikami, którzy trenując raz lub 2 razy dziennie, dla wyrzutu adrenaliny szukali przygód wieczorami na mieście. Gdy poprzez zmianę treningu otrzymali odpowiednią stymulację – byli spokojni i grzecznie spali. Czasami genialne metody są następstwami prostych, życiowych spraw. Oczywiście podłoże tej metody leży także w charakterze jego twórcy – trenera Abadjieva (miał niezwykłą etykę pracy oraz ogromną determinację – lecz podłoże jest stricte naukowo – psychologiczne). Nauka powinna być odpowiedzią na wyzwania codzienności. Idealne sporty: trójbój, mma, rugby, pchnięcie kulą, podnoszenie ciężarów.

Typ 1B
Podobny do typu 1A, wysoki poziom wrażliwości na dopaminę, z wysokim poziomem acetylocholiny. Nie reagują aż tak mocno na wyrzuty adrenaliny, nie poszukują tyle przygód(łatwiej jest je opanować) – raczej potrzebują tego, aby trening był dla nich wyzwaniem, z dużym komponentem eksplozywności. Dlatego metody Westside (gumy, łańcuchy) sprawdzą się tu bardzo dobrze. Od osób tych nie wymagaj przysiadów z pauzą lub powolnego odkładania sztangi po martwym ciągu. One są nakręcane szybkością, eksplozywnością i stają się lepsze motorycznie za pomocą wzrostu siły i dynamiki. Działają bardzo często na SSC (cykl skurcz – rozkurcz mięśnia). Poprzez ciągłe używanie układu neurologicznego na treningu szybko się męczą i nudzą na treningu. Nie mogą trenować na dużej objętości i częstotliwości, gdyż grozi to kontuzją i mówię tu zarówno o treningu siłowym jak i treningu dyscypliny. Takie osoby często są gwiazdami w sportach zespołowych, dobrymi zawodnikami sztuk walki i sprinterami.

Typ 2A
Typ mięśniowy, adrenalina może okazać się zarówno zbawcą jak i katem. Osoby te świetnie reagują na różnorodność treningową. Częste zmiany planów, wieczne niezadowolenie z rezultatów treningowych to ich chleb powszedni. Jednego dnia mogą być zamknięte w sobie skupione na pracy, następnego zostać duszą towarzystwa lub niespodziewanym liderem zespołu – wszystko zależy od neuroprzekaźników. Dla tych osób każda metoda treningowa będzie dobra, najlepiej rozwijająca je w sposób długofalowy, zrównoważony – bez pikowania formy. Dzięki temu te osoby zostają świetnymi zawodnikami sportów zespołowych (najczęściej nie są pierwszoplanowymi postaciami, ale stanowią o sile zespołu), siedmiobój czy dziesięciobój to również dobry pomysł. Te osoby potrzebują uznania innych, aby dobrze funkcjonować (uznanie członków zespołu lub kibiców). Wszechstronność to ich domena. Plany takie 5/3/1 zniszczą te osoby psychicznie i fizycznie. Praca na głównych bojach, plajometria, praca kulturystyczna, łańcuchy, sledy, gumy, sprinty – wszystko ma swoje miejsce i czas.

Typ 2B
Typ mięśniowy, osoby te raczej są zamknięte w sobie – średnio radzą sobie z presją i nie są stworzone do bycia gwiazdami zespołu. Lubią być podziwiane za swoją sylwetkę (kulturystyka). Dobrze pracują na tzw. czuciu mięśniowym i podczas treningu muszą utrzymywać uczucie „pompy mięśniowej”. Nie są stworzone do trójboju czy dwuboju. Osoby te mają niski poziom GABA, są wrażliwe na adrenalinę oraz wahania serotoniny. Dlatego ważna dla nich jest akceptacja społeczna i spełnianie swojej roli, jeśli tego nie robią (brak akceptacji), serotonina utrzymuje się nisko a dla wyrzutów adrenaliny mogą szukać pomocy w stymulantach i narkotykach oraz w napadach jedzenia czy bulimii (częste problemy zawodniczek bikini fintess). Osoby te dobrze reagują na średni poziom objętości, częstotliwości i intensywności – powinny przystępować do treningu wypoczęte, skupiając się na pracy kulturystycznej. Mogą podnosić zdolności motoryczne poprzez hipertrofię funkcjonalną o wiele lepiej aniżeli poprzez klasyczny neurologiczny wzrost siły. Osoby te są bardzo dobrymi zawodnikami z ławki – zrobią wszystko dla zespołu, schowają własne ambicje do kieszeni tylko dla dobra ogółu. Mogą być też dobrymi sylwetkowcami, są w stanie trzymać dietę tak długo, aż osiągną cel w postaci podziwu swojej sylwetki. Spokojnie mogą trenować splitem.

Typ 3
Osoby z dominacją serotoniny. Kontrola i precyzja to słowa, które opisują je w treningu. Mogą pracować na jednym planie treningowym nawet przez rok, częste zmiany powodują niepokój, trening musi być komfortowy. Na zawodach nie są w stanie wyjść poza technikę oraz ciężar, który nie był przerabiany na treningu. Trener powinien być przewodnikiem i autorytetem. Ruch, płynność i pewność podczas treningu to podstawa. Nie reagują dobrze na narastające zmęczenie w mikrocyklu treningowym, dlatego zbyt duża ilość jednostek treningowych odpada. Ból i dyskomfort przed i w trakcie treningu jest niszczący psychicznie. Nie mają zadatków na gwiazdy sportu, ale mogą być dobrymi wytrzymałościowcami (ze względu na powtarzalność ruchu). Brazylisjkie jju jitsu ze względu na płynność ruchu i brak eksplozywności – również będzie dobrym wyborem. W trakcie treningu, należy trzymać się podstawowych wzorców ruchowych wykonywanych w dokładnym, kontrolowanym tempie. Bardzo źle znoszą krytykę i muszą być pewne, że środowisko w którym się znajdują jest im znane i kontrolowane.

Oczywiście w warunkach życiowych, wszystkie typy osobowości przenikają się nawzajem i tworzą się typy mieszane, całość traktujemy tylko jako punkt wyjściowy, być może ciekawostkę do układania planu treningowego. Wiadomo, iż trener w drużynie zespołowej nie jest w stanie w stu procentach zindywidualizować procesów treningowych, jednakże powinien robić co w jego mocy aby maksymalnie wykorzystywać indywidualne predyspozycje i potencjał zawodników np. selekcjonując ich w grupy. W sportach indywidualnych jednakowa rozpiska cyklu treningowego jest dla mnie grzechem kardynalnym i nie znajduję dla niej usprawiedliwienia. W sportach siłowych faza akumulacji, intensyfikacji i realizacji dobrze wygląda tylko na papierze, bo gdy mamy zawodnika z grupy 2A – prawdopodobnie zrezygnuje lub przestanie progresować w 3-4 tygodniu fazy akumulacji. Także „jedyne prawidłowe metody treningowe i periodyzacja” wg mnie nie istnieją – życie jest zbyt przewrotne aby udało nam się realizować książkowy program bez przeszkód dłużej niż pół roku. Psychologia jest tak samo ważnym aspektem procesu treningowego jak metodologia – zawodnicy to ludzie, a nie wyliczone procenty na kartkach papieru!

O autorze:

Rafał Chrząszcz – certyfikowany trener przygotowania motorycznego CPS® Level III w SCEC, trener personalny, specjalista ds. żywienia. Jako jeden z nielicznych w Polsce miał okazję zdobywać wiedzę na seminariach oraz szkoleniach u światowej klasy trenera Charlesa Poliquina, gdzie doskonalił się z biomechaniki i kinezjologii ćwiczeń siłowych, tworzenia optymalnych planów treningowych, analizy kompozycji ciała oraz żywienia dla wyników w sporcie.

www.rozwoj-sily.pl