Nowa odsłona LFA, czyli akademia po liftingu

 

Z Martą Wawszczyk, dyrektorem edukacyjnym Live Fit Academy, rozmawia Anna Zając

 

Szkoła Live Fit Academy, znana wcześniej jako Life Fitness Academy, przeszła niemałą metamorfozę. Zmieniło się tak wiele, że nie wiem, o co najpierw zapytać. Zacznijmy może od nazwy. Dlaczego została zmieniona?

Rozwój LFA, rozszerzenie oferty szkoleniowej, dystrybucja sprzętu oraz wysyłanie polskich trenerów do pracy za granicą spowodowały, że musieliśmy się rozstać z globalnym Life Fitness Academy. Niestety, działalność pod ich szyldem niejako zmuszała nas do prowadzenia szkoleń z góry narzuconych przez Life Fitness Academy, które nie spełniałyby oczekiwań polskiego rynku. Nie mogliśmy również wprowadzać autorskich programów oraz licencyjnych kursów. Bycie częścią Life Fitness Academy wiązało się również z dużymi kosztami, które musieliśmy ponosić, zatem decyzja mogła być tylko jedna i dlatego zafundowaliśmy szkole „face lifting”. Od teraz Live Fit Academy jest niezależną, lecz nadal międzynarodową jednostką szkoleniową.

 

 

W ofercie szkoleń pojawiło się wiele nowości. Powiększył się także skład kadry instruktorskiej.

To dopiero początek. W związku z tym, że wszystkie zmiany nastąpiły w marcu tego roku, nie chcieliśmy czekać aż do końca sezonu z wprowadzeniem nowej struktury szkoleń. Zaproponowaliśmy współpracę fantastycznym, pełnym pasji i wiedzy szkoleniowcom, których nazwiska w świecie specjalistycznego fitnessu, sportu i fizjoterapii są już znane. Do starego teamu dołączyli: Mateusz Zwierz, Marta Piorun, Rommel Picon, Monika Garboś, Magda Kopel. Nadal z LFA współpracują: Sebastian Goszcz, Krzysiek Pakulec, Marta i Rysiu Jaworscy, Michał Gajewski. Osobowo mocno się rozwijamy, zatem szkoleniowo w nowym sezonie z pewnością zaskoczymy. W związku z tym, że moim celem jest zbudować najlepszy szkoleniowy team w Polsce, a właściciele LFA nas w tym wspierają, mamy możliwość szkolenia naszej kadry u najlepszych trenerów na świecie. Udział w międzynarodowych sympozjach, campach i szkoleniach potwierdza tylko, że budujemy świetną markę.

 

 

Co wyróżnia wasze szkolenia? Do kogo je adresujecie? W jakich dziedzinach czujecie się szczególnie mocni?

 

Rynek polskich szkoleń stał się bardzo monotonny. Szkoły oferują podobne programy, walczą cenami, dostępnością, ale wciąż to są te same co kilka lat temu szkolenia. A świat idzie do przodu, fitness jest bardzo dynamiczny. To, co było modne 23 lata temu, już nie jest. LFA od początku swojej działalności wyznaczało trendy, było pół kroku do przodu i chcemy ten dystans jeszcze bardziej wydłużyć. Dziś nie zdradzę, jakie kursy już wkrótce będą w naszym portfolio, ale z pewnością będziecie zdziwieni. Naszym największym plusem jest świetnie i nowocześnie wyszkolona kadra szkoleniowa, standardy, które cały czas wypracowujemy i profesjonalne, pełne pasji podejście do naszej pracy. Działamy bardzo międzynarodowo, a skoro tak jest, to wymieniamy się pomysłami i doświadczeniem, które możemy wprowadzić na naszym rynku. Chcemy szkolić „twardo” dawać naszym kursantom najlepsze i najmocniejsze podstawy w pracy trenera personalnego, trenera fitness czy fizjotrenera. A nasz kurs zarządzania klubem fitness jest jedynym tego typu szkoleniem dla kadry zarządzającej w kraju. Mamy też „silne plecy” współwłaścicielem LFA jest firma Top-Gym, największy w Polsce dystrybutor marek Life Fitness i Hammer Strenght. Naszym partnerem jest TB Polska, dystrybutor drobnego sprzętu fitness i fizjoterapii, więc zaplecze sprzętowe jest bogate, a uczestnicy szkoleń mają możliwość uczyć się na najnowocześniejszym sprzęcie.

 

Co jeszcze, poza szkoleniami, oferuje Live Fit Academy?

Live Fit Academy współpracuje z tak globalnymi markami, jak: Lebert Fitness, Stroops, Rubberbanditz, Peak Pilates oraz Cube Sports, których sprzętu jesteśmy przedstawicielem. W związku ze współpracą ze światowym Multiworks mamy możliwość wysyłania trenerów do pracy w Dubaju, Katarze i Arabii Saudyjskiej. Chętnych trenerów zachęcamy do odwiedzenia naszej strony www.lfa.pl. Oprócz szkoleń, sprzedaży i pośrednictwa pracy stworzyliśmy koncepcję „Training Day” największego dnia treningowego w Polsce. Mamy za sobą dwie edycje i planujemy już kolejne. Dużo się dzieje, ale nie zapominajmy, że LFA to także współorganizator konkursu „Trener Roku”, którego finał już w maju na targach FIT-EXPO w Poznaniu

 

Porozmawiajmy też o tobie. Jesteś nową koordynatorką edukacyjną szkoły. Co należy do twoich obowiązków? Co nowego wniosłaś w struktury LFA?

Jeszcze rok temu byłam szkoleniowcem, prezenterem, prowadziłam swoje studio we Wrocławiu. Było spokojnie i stabilnie. Kiedy w lipcu ubiegłego roku Małgosia Burdziełowska, ówczesna dyrektor szkoły, zaproponowała mi stanowisko koordynatora fitness LFA, nie spodziewałam się, że aż tyle w ciągu tych ostatnich miesięcy się wydarzy. Moim zadaniem było rozbudować strukturę szkoły o szkolenia fitness, organizować eventy, dostałam kredyt zaufania, wolną rękę i od marca tego roku pełnię funkcją dyrektora edukacyjnego Live Fit Academy. Dziś odpowiadam za całą działalność edukacyjną szkoły. Oprócz tego jestem szkoleniowcem, ponieważ edukowanie innych jest moją pasją i nie wyobrażam sobie, abym tą wiedzą, którą cały czas pogłębiam, nie miała się z kim podzielić. Może nie szkolę już z tylu form, co jeszcze rok temu, ale pilates i portdebras, które są moją największą miłością, pozostawiłam sobie na wyłączność. Moje życie to moja praca. Wciąż prowadzę swoje studio, występuję na konwencjach i wierzę, że w LFA jestem po to, aby wprowadzić polski rynek szkoleniowy na międzynarodowe tory.

 

 

Fot. Małgorzata Ziajka Ramasintha