Na problemy zdrowotne dieta

Mam wrażenie, że kończy się era diet układanych przez trenerów personalnych, którzy uważają, że ich klient jest taki sam, jak oni.

 

Wystarczy, że odpowiednio dużo i ciężko będzie trenował, jadł co 3 godziny, najlepiej produkty pełnoziarniste, chudy nabiał i pierś kurczaka, a po każdym treningu wypijał shake białkowy…

Niestety smutne jest to, że trenerzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Podejrzewam, że nie mają świadomości, że nawet oni sami mogą być chorzy. Choroby autoimmunologiczne to plaga naszych czasów. Obecnie szacuje się, że cierpi na nie nawet 1 na 12 kobiet i 1 na 24 mężczyzn. Wiele chorób rozwija się latami, nie dając o sobie znać, i niestety często do jednej choroby dołączają kolejne. Obecna medycyna nie zna lekarstwa na chorobę, w której nasz własny organizm atakuje samego siebie. Można przyjmować hormony zastępcze, sterydy, ale to nie jest leczenie, które prowadzi do wyleczenia czy wyciszenia.

Jedynym sposobem na zatrzymanie choroby, spowolnienie jej rozwoju czy też wprowadzenie w remisję jest odpowiednia dieta i zmiana stylu życia. Niestety, chorób z grupy autoimmunologicznych nie można całkowicie wyleczyć. Jeśli choć raz pojawią się przeciwciała we krwi, choroba pozostaje na całe życie, ale można ją uśpić i czasami cofnąć spustoszenia, jakie spowodowała. Wśród chorób autoimmunologicznych najczęściej występującymi są hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, łysienie plackowate. Na temat tych i innych chorób można by było pisać wiele: o ich powstawaniu, diagnostyce, symptomach, terapii, diecie, suplementach. Zainteresowanych tematem zachęcam do wzięcia udziału w moim autorskim szkoleniu Dietetyka Kliniczna (więcej informacji na www.ajwendieta.pl).

 

Diagnostyka

Klient, który pojawia się u trenera personalnego w celu zrzucenia paru kilogramów czy poprawienia składu ciała, przed ułożeniem jakiejkolwiek diety powinien mieć wykonane odpowiednie badania, takie jak: morfologia z rozmazem, AST, ALT, mocznik, kreatynina, eGFR, lipaza, amylaza, białko całkowite, żelazo, ferrytyna, testosteron, prolaktyna, homocysteina, B₁₂, kwas foliowy, D3 (25OHD3), TSH, Ft3, Ft4, anty-TPO, anty-TG, ANA, krzywa cukrowa i insulinowa – 3-punktowe (pod warunkiem, że cukier na czczo i hemoglobina glikowana są w normie).Dlaczego akurat te?

  • Z morfologii z rozmazem można wywnioskować, czy osoba cierpi na anemię, czy nie ma osłabionej odporności, pasożytów, alergii, niedoborów witaminy B₁₂. Niski poziom hemoglobiny nie jest „urokiem” danej osoby, może oznaczać ukryte krwawienie, np. z przewodu pokarmowego, lub zespół złego wchłaniania, który może być skutkiem celiakii, nietolerancji glutenu lub innych pokarmów, inwazji lamblii lub złego zakwaszenia żołądka. Polecanie takiej osobie produktów pełnoziarnistych może pogorszyć sytuację, a jedzenie czerwonego mięsa może powodować uczucie ciężkości. Trener układający dietę powinien znać zależności i możliwe związki przyczynowo-skutkowe.
  • Podwyższony poziom eozynofilii może oznaczać inwazję pasożytów, alergię lub nietolerancję pokarmową.
  • AST, ALT, GGTP, bilirubina będą podwyższone przy problemach z wątrobą, jej nieprawidłową pracą, stłuszczeniem lub uszkodzeniem. W takim przypadku polecanie lampki wina jest niebezpieczne. Szkodliwe mogą się okazać również owoce, które z powodu fruktozy obciążają wątrobę.
  • Mocznik, kreatynina, eGFR mogą wskazywać na problemy z nerkami, np. zbyt duże przeładowanie białkiem, pogorszenie filtracji kłębuszkowej, co determinuje rodzaj zaproponowanej diety i ilość białka na kilogram masy ciała w diecie podopiecznego.
  • Lipaza, amylaza – to praca trzustki i jej enzymów.
  • Żelazo i ferrytyna – to informacja o wchłanianiu. Ferrytyna jest magazynem żelaza i wysoki poziom żelaza we krwi nie oznacza zwykle przeładowania, lecz zespół złego wchłaniania. Najważniejsze jest to, ile organizm magazynuje. Niska ferrytyna (poniżej 30 ng/ml) to zwykle problem z wykonywaniem wysiłku fizycznego, szybka męczliwość, wypadanie włosów, zmęczenie. Dla prawidłowej pracy tarczycy potrzebujemy nawet 90‒100 ng/ml. Aby taki poziom osiągnąć, potrzebujemy w diecie czerwonego mięsa, jaj i właściwego zakwaszenia żołądka (betainą HCL lub octem jabłkowym naturalnej fermentacji).
  • Testosteron – niski u mężczyzn zwykle jest skutkiem spożywania nadmiaru węglowodanów, co z kolei stymuluje insulinę, a ta produkcję estrogenów, dlatego czasami pomimo aktywnego trybu życia mężczyznom rośnie brzuch i piersi. U kobiet wysoki testosteron idzie w parze z wysoką insuliną, wysoką prolaktyną, PCOS, nieregularnymi miesiączkami, nadmiernym owłosieniem i problemami ze zrzuceniem zbędnej tkanki tłuszczowej pomimo treningu i diety.
  • B₁₂, kawas foliowy, homocysteina to wskaźniki wchłaniania i metabolizmu. Już po tych badaniach można wywnioskować zaburzenia metabolizmu aminokwasów, zaburzenia metylacji, wchłaniania i wykorzystywania aktywnych form witaminy B₁₂ czy kwasu foliowego. Zaburzenia metylacji – to złe oczyszczanie organizmu, m.in. niedobór Q10 dla serca, gromadzenie się toksycznej metioniny.
  • D3 – przy jej niedoborze osoba może odczuwać bóle mięśni, kości, ogólne osłabienie i mieć większą skłonność do nowotworów, cukrzycy, osteoporozy. Trudno jest ten niedobór uzupełnić jedynie dietą. Niestety, czasami i słońce nie jest pomocne, jeśli w diecie brakuje cholesterolu, którego tak się wszyscy boimy.
  • TSH, Ft3, Ft4, anty-TPO, anty-TG – to tzw. pełny profil tarczycowy. Zwykle sądzimy że TSH w normie 0,2‒4 mlU/l jest w porządku, ale niestety nie jest. TSH powinno być maksymalnie do 2, ważne są również proporcje Ft3 i Ft4. Ft3 poniżej 50 proc. może świadczyć o niewłaściwej konwersji hormonów, co może być wywołane ograniczeniem spożycia węglowodanów w diecie, złym wchłanianiem, nadmierną ilością aktywności fizycznej lub niedoborem selenu, cynku i żelaza. Anty-TPO i TG to markery choroby autoimmunologicznej hashimoto. Podwyższone nie oznaczają, że masz problem z tarczycą, oznaczają, że masz problem z całym ciałem. Twój organizm atakuje swoje tkanki. Przy hashimoto oprócz ataku na tarczycę zwykle niszczeniu ulegają również mózg i trzustka (wyspy beta-trzustki – markery to: anty-GAD, anty-IA2). Pojawienie się przeciwciał we krwi determinuje dietę podopiecznego.
  • ANA – to badanie przesiewowe w kierunku innych chorób autoimmunologicznych, np. tocznia czy RZS (niestety, negatywny wynik nie oznacza, że wszystko jest w porządku).
  • Krzywa cukrowa i insulinowa – dla potwierdzenia insulinooporności, hipoglikemii reaktywnej – co również determinuje to, jak powinna wyglądać dieta podopiecznego i czy wskazana jest dla niego intensywna aktywność fizyczna. O tych badaniach wspominałam już w artykule „Dlaczego liczenie kalorii nie sprawdza się”.

 

Dieta dopasowana

To, jak powinna wyglądać dieta podopiecznego, zależy od tego, na jakie choroby cierpi, czy ma zespół złego wchłaniania, wzdęcia, hipoglikemię reaktywną, insulinooporność, czy też chorobę autoimmunologiczną. Tak jak wspomniałam na wstępie, że 1 na 12 kobiet cierpi na chorobę autoimmunologiczną, to powiedziałabym, że co piąta kobieta ma problem z insuliną, co od razu skreśla możliwość stosowania diety typu: ryż, kasze, chleb, owoce i chude mięso. Jeśli do tego dołożymy wzdęcia, wahania nastroju, depresję, refluks – rzadkością jest w pełni zdrowy osobnik. Niewłaściwie dopasowana dieta to po pierwsze ‒ brak jakichkolwiek efektów treningowych, po drugie ‒ dyskomfort tej osoby na co dzień, po trzecie ‒ możliwość pogorszenia jej stanu zdrowia na przyszłość.

 

Dieta w chorobie autoimmunologicznej

Jeśli podopieczny ma jakiekolwiek przeciwciała we krwi, bezwzględnie powinien mieć ułożoną właściwą dietę, najlepiej tzw. protokół autoimmunologiczny. Co zatem wolno, a czego nie?

 

Nie wolno

  • zboża glutenowe: pszenica, jęczmień, owies, żyto (wszystko, co nich pochodzi – chleb, kluski, pierogi, bułka tarta, mąka, kasza manna, bulgur, kamut)
  • ryż i kukurydza
  • syrop fruktozowo-glukozowy
  • cukier
  • słodziki (naturalne i sztuczne)
  • nabiał, mleko (mleko w proszku, kefir, jogurt, maślanka, śmietana)
  • rośliny strączkowe (wszystkie!)
  • orzechy
  • pestki (słonecznik, dynia, sezam, siemię lniane)
  • oleje roślinne
  • rośliny psiankowate: jagody goji, pomidor, papryka, ziemniak, bakłażan, tytoń (palenie papierosów) – do czasu „uszczelnienia” jelit
  • kawa, herbata włącznie z zieloną
  • alkohol

 

Wolno

  • mięso – organiczne, pasione na łąkach zielonych, dziczyzna itd. (dzikie mięso)
  • mięso surowe, półsurowe, na krwisto, duszone, gotowane (nie powinno być zarumienione, grillowane, smażone na tłuszczu)
  • podroby (organiczne)
  • wywary na kościach, kurzych łapkach i rybich głowach
  • warzywa (z wyjątkiem psiankowatych)
  • warzywa zielone i krzyżowe również. Uwaga: jeśli niedoczynność tarczycy pogłębia się, należy spożywać tylko w formie gotowanej
  • tłuszcze: awokado, kokos, oliwa, wiesiołek, ogórecznik, gęsi
  • owoce (ostrożnie przy insulinooporności i zaburzeniach hormonalnych)
  • produkty skrobiowe (węglowodanowe): maranta, topinambur (czasami powoduje wzdęcia), batat, maniok, kasztany i mąka kasztanowa, mąka bananowa, yams – pochrzyn, korzeń yuki, taro – kolokazja jadalna, plantany (skrobiowe banany)
  • kokos i wszystkie produkty z niego

 

Może

Może zależy od indywidualnej tolerancji, reakcji organizmu oraz tego, jak kształtują się kontrolne badania po 3, 6, 9, 12 miesiącach (należy regularnie badać krew, w szczególności przeciwciała, które były podwyższone, jeśli spadają – znaczy to zwykle, że dieta jest właściwie dobrana, jeśli wzrastają, cześć produktów z grupy „może” przechodzi do grupy „nie wolno”.

  • jaja – 50 proc. osób z autoagresją nie toleruje ich, czego czasami nie widać, a widzimy to dopiero po wykonaniu badań kontrolnych przeciwciał
  • pseudozboża: komosa, dziki ryż, amarantus – każde zboże i pseudozboże zawiera lektyny, które mogą nasilać reakcje autoagresywne
  • tapioka
  • masło ryby (nieczęsto, bo zawierają sporo metali ciężkich)
  • olej lniany
  • konopie siewne

 

Kilka istotnych uwag

Przy insulinooporności zmniejsza się ilość węglowodanów, należy początkowo zmniejszyć również ilość aktywności fizycznej lub jej intensywność. Przy chorobach autoimmunologicznych stosuje się protokół autoimmunologiczny. Również intensywność aktywności fizycznej powinna być ograniczona. Często choroby chodzą parami, zatem choroba autoagresywna może iść w parze z insulinoopornością. Często dodatkowo występuje zaburzenie metylacji (upośledzenie genu MTHFR), w którym organizm nie potrafi skutecznie usuwać toksyn, stąd ograniczenie spożycia ryb i produktów smażonych czy pieczonych. Nie wolno stosować używek, nie powinno się używać tradycyjnych kosmetyków.

Niektórzy w tym momencie powiedzą: „to już nic nie wolno, człowiek powinien żyć o wodzie”. Właśnie, że sporo wolno, a rolą trenera jest wskazanie podopiecznemu nowej drogi życia, bez zbóż i nabiału, a za to kolorowej od warzyw i owoców, z dobraną ilością węglowodanów z alternatywnych źródeł skrobiowych i z pełnowartościowym białkiem z ekologicznego mięsa. Niezwykle ważna jest również suplementacja i nie chodzi tu zgoła o według wielu trenerów absolutnie niezbędny, a wg mnie często zbędny shake potreningowy białkowy.

 

Fot. shutterstock