Przyszłość edukacji w fitnessie

Czy próbowaliście kiedyś w kilku zdaniach opisać zawód, który wykonujecie instruktora fitness albo trenera personalnego? Nie jest to łatwe. Ile odpowiedzi, tyle różnych opinii. Wiele osób nie do końca wie, jaki faktyczny zakres wiedzy i umiejętności jest wymagany do wykonywania ich pracy. A także w jakich uwarunkowaniach prawnych działają.

 

Sprawy nie ułatwia fakt, że informacje są mało dostępne, rozproszone i często podane nieprzystępnym prawniczym językiem. Pojawia się jednak szansa na rozwiązanie problemów z identyfikacją zawodów. Trwają prace nad ustawą, która ma uporządkować system edukacji i usług sportowo-rekreacyjnych. Łatwiej będzie ocenić, co oferuje dana instytucja szkoleniowa. I lepiej będzie można zaplanować swój rozwój zawodowy.

 

W następstwie deregulacji

Kiedy ustawa o sporcie (2010) uwolniła spod nadzoru państwa zdobywanie kwalifikacji do pracy w sporcie rekreacyjnym, niemało osób z naszej branży uznało, że oto zostaliśmy pozbawieni wszelkich regulacji. Zniknęły wytyczne ustawowe w sprawie kształcenia kadr rekreacji ruchowej. Nie trzeba już posiadać tzw. legitymacji państwowej, wydawanej wcześniej przez Ministerstwo Sportu czy Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zawody, które u wielu z was widnieją w takiej legitymacji: instruktor rekreacji ruchowej – nowoczesne formy gimnastyki, instruktorów rekreacji ruchowej – sporty siłowe i kilka innych specjalizacji, przestały być regulowane prawem. Deregulacja oznacza, że do wykonywania danego zawodu nie jest potrzebny konkretny dyplom, zdanie specjalnego egzaminu czy zarejestrowanie się w określonej organizacji zawodowej. Jej celem jest ułatwienie dostępu do zawodu.

Faktycznie, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać instytucje i firmy szkoleniowe, a instruktorów przybywa w dynamicznym tempie. Wiele osób odnosi się krytycznie do tego procesu. Dominuje przekonanie, że tam, gdzie chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo człowieka (klienta), powinna być zachowana kontrola państwa. Państwo jednak, wzorem innych krajów Unii Europejskiej, dąży do zmniejszenia swojego oddziaływania na sferę kształcenia osób dorosłych, tzw. kształcenia ustawicznego. Rezygnuje z ingerencji w ustalanie praw i obowiązków instruktora fitness i trenera personalnego, oddając te sprawy do ustalenia samym obywatelom. Zazwyczaj w imieniu obywateli działają organizacje branżowe, zawodowe, stowarzyszenia, izby itp. Niestety, branża fitness w naszym kraju nie ma w tej dziedzinie wielkich sukcesów.

 

Ramy kwalifikacji

Nie jest jednak prawdą, że zawód instruktora fitness nie podlega regulacjom prawnym. Owszem, podlega, ale w inny sposób niż dawniej. Zawód ten jest mianowicie ujęty w spisie zawodów oraz specjalności na potrzeby rynku pracy w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej (2010). Rozporządzenie uwzględnia pod numerem kodu 3423 grupę zawodów: instruktorzy fitness i rekreacji ruchowej. W tej grupie mieszczą się, między innymi, takie zawody jak: instruktor fitness (kod 342301), instruktor odnowy biologicznej (342304), instruktor rekreacji ruchowej (342305), instruktor sportów siłowych (342307). Brakuje na liście zawodów trenera personalnego, ale powinno się to już wkrótce zmienić.

Jak widać, deregulacja ustawowa zawodów fitness nie spowodowała, że pozostaliśmy bez jakichkolwiek wytycznych. Są to wytyczne dla rynku pracy. Jeszcze sześć lat temu regulacji podlegało zdobycie kwalifikacji. Ustawa określała, kto może organizować i prowadzić szkolenia, jakie kryteria formalne i merytoryczne należy spełniać, aby móc pracować w rekreacji ruchowej. Dzisiaj mamy zalecenia dotyczące tego, jakiego zakresu i poziomu wiedzy, umiejętności praktycznych oraz kompetencji społecznych wymaga rynek pracy. Takie podejście jest zgodne z ideą międzynarodowej koncepcji edukacyjnej, czyli Europejskimi Ramami Kwalifikacji. Europejskie Ramy Kwalifikacji są narzędziem umożliwiającym porównywanie systemów edukacji zawodowej między państwami Unii Europejskiej. Każde państwo opracowuje własne Krajowe Ramy Kwalifikacji. Dzięki ustalonym wspólnym kryteriom kwalifikacje uzyskiwane w różnych krajach stają się bardziej czytelne. Mają pomóc w znalezieniu podobnej pracy za granicą albo w przeniesieniu się z jednej instytucji edukacyjnej we własnym kraju do innej. Ułatwiają też uczenie się przez całe życie. Obecnie zdobywamy przecież umiejętności nie tylko w szkole, ale także na kursach, konferencjach czy w ramach samodzielnej nauki. Ludzie częściej zmieniają pracę, szkolą się, przekwalifikowują. Opis uzyskanych kwalifikacji w podziale na różne poziomy sprawia, że porównywalne stają się dyplomy, certyfikaty i świadectwa. W Europejskiej Ramie Kwalifikacji zostało przyjętych osiem poziomów edukacji. Tak samo jest w naszym odpowiedniku – Polskiej Ramie Kwalifikacji, np. matura jest przypisana do czwartego poziomu PRK, a licencjat do szóstego.

W konsekwencji ujednoliceniu ulega także klasyfikacja zawodów na potrzeby rynku pracy Unii Europejskiej. Polska klasyfikacja zawodów jest oparta na Międzynarodowym Standardzie Klasyfikacji Zawodów ISCO-08. Posługuje się tym samym kodem 3423 dla grupy zawodów: instruktorzy fitness i rekreacji ruchowej (ang. Fitness and recreation instructors and program leaders). Na razie w polskiej klasyfikacji opisane są zgodnie z międzynarodowymi standardami zawody instruktor fitness i instruktor sportów siłowych. Kolejne opisy są w przygotowaniu.

 

Rynek szkoleń a przepisy

Czy organizatorzy szkoleń muszą się stosować do opublikowanych standardów? Można powiedzieć: i tak, i nie. Z punktu widzenia prawnego nie mają takiego obowiązku, nie istnieją żadne sankcje karne czy administracyjne. Nie ma instytucji kontrolnej, która sprawdzałaby, czy w klubach fitness pracują przeszkoleni, odpowiednio wykwalifikowani instruktorzy. To pracodawca, kierując się swoim rozeznaniem, zwyczajami panującymi w branży oraz zdrowym rozsądkiem, decyduje o zatrudnieniu pracownika. Oraz klienci, którzy chętnie i licznie korzystają z jego usług albo odchodzą. Tak więc to przede wszystkim zasady wolnego rynku sterują organizacją i poziomem szkoleń. To, że niskiej jakości, nieskutecznych ofert szkoleniowych jest na rynku wiele, tak samo jak to, że klienci spotykają się z niekompetentnymi instruktorami czy trenerami, jest nieprzyjemnym skutkiem ubocznym liberalizacji rynku pracy i edukacji. Wygląda na to, że tylko przejściowym.

Już wkrótce edukacja w fitnessie otrzyma szansę uporządkowania. W Ministerstwie Edukacji Narodowej trwają prace nad projektem ustawy o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji. Każda branża, w tym także sport, opracowuje w gronie ekspertów akademickich i osób wywodzących się ze stowarzyszeń czy środowiska pracodawców własne, tzw. Sektorowe Ramy Kwalifikacji. Prace nad Polską Ramą Kwalifikacji w Fitnessie rozpoczęły się już kilka lat temu. Zainicjował je Toruński Związek Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej. Zaczerpnięto wówczas z opracowań organizacji unijnej European Health & Fitness Association (dzisiaj EuropeActive), dostosowując założenia tamtej ramy do polskich warunków i potrzeb branży. Obecne prace nad Sektorową Ramą Kwalifikacji w Sporcie, w fazie przygotowań do projektu ustawy, były prowadzone przez grupę instytucji, w skład której weszły: Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Instytut Sportu oraz Toruński Związek Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej. Po licznych dyskusjach uznano, że nie ma sensu rozdzielania ramy kwalifikacji na sport wyczynowy i sport rekreacyjny, bo definicja Parlamentu Europejskiego mówi, że: „sport to są wszelkie formy aktywności, choć mają różne cele”. W obu dziedzinach potrzebne są podobne kompetencje związane np. z planowaniem i realizacją wysiłku czy jego kontrolą, a także organizacją zajęć i imprez. Dlatego rama jest wspólna i na każdym poziomie dokładnie opisuje wiedzę, umiejętności praktyczne i społeczne osób pracujących. Dzięki opisom jasne jest, czego będziemy mogli oczekiwać od osoby z kwalifikacjami na poziomie 3 SRKS (m.in. instruktor zajęć grupowych fitness) czy 4 SKRS (m.in. trener osobisty) oraz że wszystkie osoby na tym samym poziomie powinny umieć i wiedzieć to samo, bez względu na miejsce i sposób, w jaki się szkoliły.

Po wejściu nowej ustawy o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji na dyplomach i certyfikatach pojawią się numery poziomu kwalifikacji Polskiej Ramy Kwalifikacji, odpowiadające numerom ramy europejskiej. Porównanie poziomu wykształcenia w całej Europie będzie niezwykle proste. Co najważniejsze dla kandydatów czy obecnych instruktorów i trenerów, rejestr będzie dostępny publicznie ‒ pozwoli to przez internet nie tylko zapoznać się z opisami wymagań dla danego zawodu, dowiedzieć się, jaki numer otrzyma się na dyplomie, ale także sprawdzić, które instytucje szkolą na wybranych poziomach.

Brzmi futurystycznie? To raczej bliższa przyszłość i szansa na uporządkowanie edukacji w fitnessie.

 

Ważne akty prawne:

  • Ustawa o sporcie z dnia 25 czerwca 2010 r. (DzU 2010 nr 127 poz. 857 ze zm.)
  • Ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, art. 36 ust. 8 (DzU 2008, nr 69 poz. 415 ze zm.)
  • Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 kwietnia 2010 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz jej stosowania DzU 2010 nr 82 poz. 537 ze zm.)
  • Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 stycznia 2012 r. w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych (DzU 2012 nr 0 186 ze zm.)

 

Fot. shutterstock