Standaryzacja usług na rynku fitness


W ciągu najbliższych miesięcy w każdej branży, w tym w fitnessie, powstaną opisy kwalifikacji zawodowych, zostaną wdrożone procedury certyfikowania i rejestrowania absolwentów szkoleń. Czy pozwolimy, żeby nowy system szkolenia zawodowego stworzyli zamiast specjalistów urzędnicy?

Styczniowa Ustawa o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji narzuca pewne zmiany w aktualnym systemie edukacyjnym. Potrzeba standaryzacji usług i edukacji zawodowej dla instruktorów i trenerów jest wyraźna, jednak należy zadbać, aby odpowiadała potrzebom rynku. Obecnie, w wyniku tzw. uwolnienia wielu zawodów, rynek trenerski oraz instruktorski w Polsce bardzo dynamicznie się powiększa – zarówno pod kątem szkoleniowym, jak i napływu coraz większej rzeszy osób do kadry instruktorsko-trenerskiej. Jest to zjawisko jak najbardziej naturalne, ponieważ idzie to w parze z wciąż zwiększającym się zapotrzebowaniem na tego rodzaju usługi. Z jednej strony obecny stan rzeczy jest zadowalający – im więcej trenerów na rynku, tym większa rywalizacja, czyli teoretycznie wyższy standard usług. Z drugiej strony, niestety, nie przejawia się to wzrostem jakości, a bynajmniej nie jest to przeważający trend.

 

Brak punktu odniesienia

Kwestia wspomnianych standardów stanowi tu meritum sprawy. Trudno stwierdzić, czy „standard” usług się podwyższa, ponieważ obecnie nie posiadamy żadnego narzędzia, instrumentu, a de facto punktu odniesienia, czym takie standardy są. Nie ma podanych ram kompetencji, w jakie powinien być wpisany (nieistniejący jeszcze!) zawód trenera! Skoro nie ma – to kto może mianować się trenerem? Niestety – każdy! Zarówno absolwent AWF, jak i kursant dowolnego szkolenia oraz osoba, która przed momentem wpadła na pomysł, że owym trenerem zostanie! W zamyśle rynek samodzielnie miał weryfikować i „filtrować” trenerów, ale było to tylko założenie. Z góry skazane na niepowodzenie, a jednak weszło w życie… Absurdem, ale też codzienną praktyką, stały się dwu-, a nawet jednodniowe kursy on-line, po których firmy szkoleniowe gwarantują certyfikaty z państwowymi uprawnieniami, które przecież nie istnieją!

 

Stop niebezpiecznym nawykom!

Zawód trenera, nadzwyczaj interdyscyplinarny, jest równie ważny i odpowiedzialny jak zawód lekarza. Dlaczego? Ponieważ „ruch może zastąpić wszystkie lekarstwa, ale żadne lekarstwo nie jest w stanie zastąpić ruchu” (Tissot). Trener, pracując ze swoim podopiecznym, bierze za niego odpowiedzialność, a szczególnie za jego szeroko rozumiane zdrowie. Brak możliwości weryfikacji kompetencji trenera, a przede wszystkim brak świadomości potrzeby sprawdzania tych kompetencji przez klienta, spowodowały, że osoby pracujące w klubach fitness, mianujące się trenerami, są zwyczajnie odbierane i akceptowane jako trenerzy w wyniku naiwnego, niczym niepopartego założenia, że „tak właśnie jest”. Weryfikacją jest tylko deklaracja „specjalisty”: „zaufaj mi, znam się na tym – jestem trenerem” oraz fakt, że dany „trener” pracuje w tymże klubie. Oczywiście nie należy deprecjonować dużej rzeszy znakomitych trenerów, którzy znają się na swoim fachu i zbyt duże uogólnienie jest względem nich niesprawiedliwe. Właśnie w trosce o tych najlepszych adeptów oraz zdrowie całego społeczeństwa należy stworzyć rejestr trenerów oraz system ich certyfikowania – stworzyć ramy kwalifikacyjne zawodu „Trener personalny”. Dlatego należy wypowiedzieć zdecydowane „stop” nieuczciwym i niebezpiecznym praktykom.

 

Pierwszy krok do normalności

Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy miały miejsce liczne spotkania w szerokim gronie entuzjastów fitnessu celem rozpoczęcia prac na rzecz poprawy usług instruktorskich i trenerskich w Polsce. Brali w nich udział przedstawiciele sieci klubów fitness, instytucji szkolących, AWF-ów, branżowych związków zawodowych, organizacji pozarządowych. Spotkania te stanowiły również formę konsultacji społecznej w zakresie podejmowanych prac. Kolejnym krokiem było spotkanie reprezentatywnej grupy ze środowiskiem ministerialnym celem zawiązania ścisłych prac realizujących treść ustawy. Ważnym krokiem było również spotkanie z przedstawicielami międzynarodowej organizacji sektora fitness, podczas którego omówione zostały kwestie organizacyjne tworzenia polskiego rejestru spójnego z europejskim, co ma w praktyczny sposób zwiększyć prestiż i wiarygodność polskiej silnej kadry trenerskiej.
Sytuacja na polskim rynku fitness, ale również i ogólnoświatowym, bardzo dynamicznie się rozwija. Jesteśmy wreszcie na dobrej drodze ku pewnej standaryzacji i uporządkowaniu sytuacji w sektorze fitness. Kierując się głosem zainteresowanej i tym samym docelowej grupy, można stwierdzić, iż taka potrzeba nadania konkretnych ram kwalifikacyjnych zdecydowanie istnieje. Będzie to wyraźny drogowskaz, w jakim kierunku należy podążać – zarówno dla nowych, jak i obecnych trenerów, ale też i nade wszystko dla firm szkoleniowych.
Znajdujemy się obecnie w trakcie ważnych zmian strukturalnych i prawnych w obszarze sektora sportu. W cyklu kolejnych artykułów będziemy dzielić się opiniami i faktami na temat realizacji opisanej ustawy. Ponadto podzielimy się uwagami i spostrzeżeniami w odniesieniu do zmian, jakie owa ustawa niesie za sobą, oraz opiszemy, jak mają wyglądać wprowadzane standardy oraz w jaki sposób będą one implementowane.

Wspólnie zadbajmy o najwyższą jakość usług trenerskich oferowanych w Polsce!

 

 

Fot. shutterstock.com