Zanim złapiemy wiatr

 

Windsurfing, poza tym, że jest dyscypliną sportową wymagającą od zawodnika rzetelnego przygotowania fizycznego i niebanalnej techniki, jest także rodzajem rekreacji ruchowej oraz sposobem na aktywne spędzanie czasu nad wodą, a przy tym świetną zabawą zarówno dla dzieci (już od 5.–6. roku życia), dorosłych, jak i osób starszych. Jednak niezależnie od tego, czy uprawiamy windsurfing rekreacyjnie, czy zawodowo, musimy pamiętać o zachowaniu ostrożności i zwracaniu szczególnej uwagi na bezpieczeństwo na wodzie.

 

Istnieją czynniki mające wpływ na to, na ile uprawianie windsurfingu będzie bezpieczne, a jednocześnie przysporzy osobie uczącej się wielu pozytywnych emocji. Aspekty te to m.in. spot (czyli miejsce, w którym znajduje się baza), a co za tym idzie – rodzaj brzegu (łagodne bądź strome zejście do wody), kierunek wiatru, poziom wody (określający jak długo oddalając się od brzegu kursant ma kontakt z dnem), odpowiedni sprzęt (deska i pędnik) dobrany adekwatnie do poziomu umiejętności kursanta oraz do warunków wietrznych, no i oczywiście instruktor – wykwalifikowana osoba, która powinna profesjonalnie poprowadzić ucznia łącząc przekazywanie wiedzy teoretycznej z najciekawszą częścią lekcji, czyli praktyką na wodzie. Mimo iż potencjalny uczeń wybierając się na kurs pływania na desce nie zawsze będzie miał wpływ na to, czy wszystkie wyżej wymienione czynniki będą spełnione, to warto zwracać na nie uwagę, gdyż dzięki nim można pływać bezpieczniej, dobrze się przy tym bawić i szybciej osiągnąć sukces.

 

Rodzaj subdyscypiny

Bez względu na poziom pływania, odpowiednie przygotowanie fizyczne windsurfera to kolejny niezwykle ważny czynnik, dzięki któremu uprawianie tej dyscypliny będzie dużo przyjemniejsze, a jej nauka łatwiejsza. Natomiast brak przygotowania fizycznego może (choć nie musi) na długi czas zniechęcić ucznia do pływania na desce. Oczywiście innego poziomu sprawności fizycznej będzie potrzebowała osoba zaczynająca przygodę z windsurfingiem, innego zaś osoba pływająca na poziomie zaawansowanym lub robiąca to zawodowo.

Windsurfing ma wiele odmian, dlatego charakter wysiłku osoby uprawiającej ten sport zależy nie tylko od stopnia zaawansowania, ale także od praktykowanej subdyscypliny.

Zatem, windsurfing można podzielić na:

Freeride – to pływanie na desce w ślizgu (deska z dużą prędkością ślizga się po powierzchni wody) oraz wykonywanie podstawowych manewrów ślizgowych, tj.: „zwrot z wiatrem”, „zwrot na wiatr”, proste skoki, „pływanie na halsie”, „start z wody”. Taki rodzaj windsurfingu uprawia większość amatorów i jest to podstawa do uprawiania innych konkurencji. Charakter wysiłku podczas pływania freeride można określić jako tlenowy – gdy pływamy na halsie nasze ciało w dużej mierze wykonuje pracę statyczną – oraz mieszany tlenowo-beztlenowy w trakcie wykonywania np. manewrów lub skoków. Warto zwrócić uwagę, że podczas pływania w ślizgu na halsie mocno pracują mięśnie brzucha, pleców, nóg oraz ramion, właściwie całe ciało wykonuje wysiłek statyczny, natomiast wykonując różnego rodzaju manewry windsurfer zmuszony jest do pracy dynamicznej, zaś szczególną pracę wykonują wówczas ramiona;

■Freestyle to dyscyplina polegająca na wykonywaniu różnych „tricków” na desce. Jest ona bardzo trudna technicznie i wymaga dużej sprawności zawodnika. Tę odmianę uprawia się na płaskiej wodzie przy mocniejszym wietrze. Charakter wysiłku jest tlenowo-beztlenowy, a wykonywanie każdego tricku można określić interwałem. Aby wykonać ewolucję freestylową należy najpierw płynąć w ślizgu, a następnie wykonać trick, podczas którego bardzo często niezbędne jest maksymalne napięcie mięśni;

■Wave – czyli pływanie na fali, charakteryzuje się przede wszystkim tym, że siłą napędzającą deskę jest nie tylko wiatr, ale także fala. Windsurfer podczas pływania na fali, ze względu na ukształtowanie wody, mało czasu poświęca na pływanie na halsie (tak jak w przypadku pływania freeride), dlatego też wysiłek statyczny, tlenowy będzie tu rzadziej spotykany. Tak jak podczas uprawiania freestyle występują tu częste i krótkie interwały. Ze względu na używanie bardzo małych desek niezbędne jest dobrze rozwinięte poczucie równowagi.

Jedną z odmian wyścigu windsurfingowego jest tzw. RS:X klasa olimpijska, czyli regaty, w których zawodnicy ścigają się na jednakowym sprzęcie: rozmiar i typ żagli oraz desek jest zawsze taki sam, nieuzależniony od warunków wietrznych.

W przypadku Formuły – bardzo rozpowszechnionej konkurencji polegającej na ściganiu się po określonej trasie przy słabych oraz średnich warunkach wietrznych – rozmiary żagli dochodzą do 12,5 mkw. i są to największe rozmiary żagli windsurfingowych.

Obydwie te konkurencje (RS:X, Formuła) charakteryzują się wysiłkiem tlenowym. Zawodnicy pływający w tych klasach są bardzo wydolni i wytrzymali. Wyścigi są niezwykle wyczerpujące, a charakter wysiłku może się zmieniać. Przy słabszym wietrze windsurferzy często muszą wykonywać tzw. pompy – bardzo dynamiczne ruchy angażujące całe ciało, przypominające pracę na ergometrze. Natomiast przy silniejszym wietrze podczas tzw. pozycji na halsie praca często zamienia się w wysiłek statyczny.

Konkurencję polegająca na ściganiu się na trasie slalomu między bojami nazywamy Slalomem. Zawodnicy często używają bardzo dużych żagli (niekiedy, w celu zwiększenia prędkości, nawet za dużych na panujące warunki wietrzne). Konkurencja jest bardzo dynamiczna i rozgrywa się przy silnych wiatrach. Wyścigi trwają kilka minut i są bardzo szybkie.

 

Ogólna sprawność

Tak jak wspomniałem na początku, windsurfing jest praktycznie dla każdego, dlatego też przygotowanie fizyczne osoby stawiającej pierwsze kroki na desce nie musi być specjalistyczne, wystarczy, że jest ona ogólnie sprawna. Charakter wysiłku podczas pierwszych godzin nauki na desce może być różny. Część uczniów niemająca problemów z równowagą, utrzymująca się bez problemu na desce, będzie się wolniej męczyć i szybciej robić postępy. Natomiast uczeń, który ma słabo rozwinięte mięśnie głębokie i problemy z równowagą, będzie często wpadał do wody, przez co będzie tracił dużo energii na pływanie w wodzie, wychodzenie z wody na deskę oraz wyciąganie po raz kolejny pędnika (żagla) z wody. Warto w tym miejscu wspomnieć, że żagiel łatwo przykleja się do wody, przez co nabiera ciężaru, zatem aby nie obciążać pleców, należy stosować prawidłową technikę wyciągania pędnika z wody, zalecaną przez instruktora już od początku nauki windsurfingu.

Warto zwrócić uwagę, że na określonych etapach nauki pływania na desce uczeń ma do czynienia z różnego rodzaju aktywnością ruchową. Pierwsze kroki stawia na samej desce, bez żagla. Na tym etapie najważniejsze są ćwiczenia równoważne, pozwalające kursantowi zorientować się, w którym miejscu na desce można stanąć bez ryzyka wywrotki, czyli sprawdzić, gdzie deska jest najbardziej stabilna. Oczywiście raczej zawsze próby te kończą się wpadnięciem do wody, często do głębokiej wody, dlatego niezbędna jest umiejętność pływania wpław. W tym momencie nauki ćwiczy się także wchodzenie na deskę metodą podciągania się (ruchem przypominającym wymyk). Kolejnym krokiem jest nauka pływania z pędnikiem i wykonywania prostych zwrotów. Próby te często kończą się wpadnięciem z żaglem do wody. Warto, aby kursant, ucząc się wpadać z pędnikiem, był przygotowany na zanurkowanie pod żaglem wpadając do tyłu. Natomiast wpadając do przodu uczeń powinien upaść do pozycji pompki, aby nie uszkodzić żagla. Każde wpadnięcie z żaglem lub jego puszczenie wiąże się z późniejszym wyjęciem go z wody, najlepiej przy zastosowaniu techniki przypominającej wstawanie z przysiadu z prostymi plecami przy jednoczesnym ciągnięciu żagla na wyprostowanych ramionach. Opanowując te wszystkie elementy kursant zaczyna swobodnie pływać i utrzymując pozycję na halsie (praca statyczna), zaczyna wykonywać zwroty (praca dynamiczna) oraz pomaga napędzać deskę robiąc tzw. pompy (praca dynamiczna). Czując się pewniej, zmieniając sprzęt, pływając na mniejszych deskach z większymi żaglami dąży do pływania w ślizgu. Wówczas staje się windsurferem zaawansowanym, pływającym freeride.

 

Najczęstsze problemy

Jako instruktor windsurfingu z ośmioletnim stażem zaobserwowałem występowanie pewnych problemów podczas szkoleń. Najczęściej występujące bariery natury psychicznej i fizycznej to:

  • problemy z równowagą,
  • przy jeszcze słabej technice trzymania pędnika – brak siły w rękach,
  • problemy z koordynacją (utrzymanie równowagi z jednoczesnym prawidłowym trzymaniem pędnika),
  • bariery psychiczne przed wpadnięciem do głębokiej wody (pomimo obowiązkowej kamizelki asekuracyjnej),
  • brak siły w rękach, nogach i innych partiach ciała – nawet u osób zaawansowanych pływających w ślizgu,
  • brak siły podczas wchodzenia na deskę oraz wyjmowania pędnika z wody – u uczniów początkujących, jak również brak siły przy starcie z wody u zaawansowanych windsurferów,
  • bóle pleców podczas wyciągania pędnika z wody oraz podczas pływania bez trapezu.

Oczywiście te problemy mogą występować, ale nie muszą. Bariery psychiczne mijają z czasem trwania kursu, bardzo często już po pierwszych kilku wpadnięciach do wody. Świadomie szykując się do sezonu windsurfingowego można zminimalizować potencjalne bariery natury fizycznej.

Prowadząc szkołę windsurfingu „Surfschool” na Mazurach, szkoląc na wodzie oraz obserwując kursantów staram się, aby wyżej wymienione problemy występowały jak najrzadziej. Charakterystyka spotu, w którym mieści się baza „Surfschool”, sprzyja nauce i pozwala na zachowanie bezpieczeństwa podczas zabawy na desce. Baza jest położona nad jeziorem Świętajno, które cechuje nieskazitelnie czysta woda i rozległa płycizna. Jest to idealne miejsce dla początkujących oraz dzieci. Na dnie znajduje się czysty piasek, widoczny na całej płyciźnie. Baza mieści się na wschodnim brzegu, przeważający w okresie letnim wiatr zachodni wieje do bazy, dzięki czemu kursantom łatwiej jest wrócić z wiatrem. Jezioro ma 175 ha powierzchni, a ukształtowanie terenu dookoła niego pozwala, aby wiatr dochodził z każdego kierunku. Akwen jest idealny zarówno do stawiania pierwszych kroków, jak i doskonalenia nabytych już umiejętności na windsurfingu. Naszymi kursantami są zarówno dzieci, jak i dorośli.

Szkoła windsurfingu „Surfschool” prowadzi zajęcia indywidualne oraz grupowe pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. Zapewnia odpowiedni dobór sprzętu na zajęciach, a także prowadzi wypożyczalnię dla osób już pływających zarówno na windsurfingu, jak i żaglach oraz młodej dyscyplinie SUP (deska z wiosłem).

„Surfschool” prowadząc szkolenia na wodzie także od nowego sezonu będzie się zajmować przygotowaniem fizycznym do sezonu windsurfingowego oraz narciarsko -nowboardowego. Szkolenia na wodzie oraz na śniegu będzie można uzupełnić treningiem personalnym oraz nauką pływania.

 

 

Maciej Babski

Instruktor windsurfingu oraz instruktor i trener żeglarstwa. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Doświadczenie instruktorskie zdobywał szkoląc w Polsce i za granicą. Współwłaściciel „Surfschool”.

 

 

Fot. Kamil Korzeb/Surfschool